W czwartek niemiecki wymiar sprawiedliwości zamknął śledztwo przeciwko Friedrichowi Karlowi Berger, który był strażnikiem w niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym w Meppen w Dolnej Saksonii (podobóz hamburskiego KZ Neuengamme).
Prokurator krajowy w Celle w Dolnej Saksonii umorzył śledztwo uznając, że nie ma wystarczających dowodów jego winy.
W związku z czwartkową decyzją niemieckiego wymiaru sprawiedliwości - 95-letni mężczyzna, mieszkający od 1959 roku w USA nie zostanie deportowany do Niemiec.
Wyrok jest podobny do wszystkich wyroków wydawanych w niemieckich sądach do 2011 roku. Wtedy sądy uniewinniały byłych strażników, lub pracowników obozów koncentracyjnych, ponieważ nie mogły im udowodnić indywidualnej winy.
Przełomem było skazanie w 2011 roku Johna Demjaniuka - strażnika w obozie Sobibór. Uznano go za winnego udziału w zamordowaniu ponad 28 tysięcy Żydów i skazano na pięć lat więzienia, mimo braku bezpośrednich dowodów jego winy. Lecz tym razem prokurator nie skorzystał z tej możliwości.
W związku z czwartkową decyzją niemieckiego wymiaru sprawiedliwości - 95-letni mężczyzna, mieszkający od 1959 roku w USA nie zostanie deportowany do Niemiec.
Wyrok jest podobny do wszystkich wyroków wydawanych w niemieckich sądach do 2011 roku. Wtedy sądy uniewinniały byłych strażników, lub pracowników obozów koncentracyjnych, ponieważ nie mogły im udowodnić indywidualnej winy.
Przełomem było skazanie w 2011 roku Johna Demjaniuka - strażnika w obozie Sobibór. Uznano go za winnego udziału w zamordowaniu ponad 28 tysięcy Żydów i skazano na pięć lat więzienia, mimo braku bezpośrednich dowodów jego winy. Lecz tym razem prokurator nie skorzystał z tej możliwości.

Radio Szczecin