Pandemia mocno pokrzyżowała im tegoroczne plany, więc wykorzystali wolny czas, żeby zrobić wokół domu wyjątkową, świąteczną dekorację.
- Zamieniliśmy się od kilku dni w wioskę Świętego Mikołaja, jest armia bałwanów, są elfy, dekoracje. Bramę w kształcie czapki Mikołaja wymyślił mąż. To był miesiąc ciężkiej roboty. Robimy to dla siebie, to jest nagroda dla nas. Z tego fotela Św. Mikołaja wszystko fajnie widać. Jest chatka Św. Mikołaja, są elfy, robią dla dzieci prezenty, jest też chmara kotów, których nie można pominąć w naszym świecie, bo zajmują w nim bardzo wysoką pozycję - opowiada Kinga Lubośna.
Do kiedy będą dekoracje? - Mam nadzieję, że nie do Wielkanocy - śmieje się pani Kinga. - Moje drugie imię to "Królowa Chaosu", więc nie wiem. Co ja mogę powiedzieć, to trzeba przyjechać, zobaczyć!
Kinga i Łukasz Lubośni we wsi Przytoń, pod Węgorzynem, prowadzą agroturystykę.
Do kiedy będą dekoracje? - Mam nadzieję, że nie do Wielkanocy - śmieje się pani Kinga. - Moje drugie imię to "Królowa Chaosu", więc nie wiem. Co ja mogę powiedzieć, to trzeba przyjechać, zobaczyć!
Kinga i Łukasz Lubośni we wsi Przytoń, pod Węgorzynem, prowadzą agroturystykę.

Radio Szczecin