Umowę na zakup dwóch nowoczesnych autobusów hybrydowych podpisała w poniedziałek Komunikacja Miejska w Kołobrzegu.
Miejski przewoźnik planuje stopniową wymianę taboru na bardziej ekologiczny. Obecnie posiada 26 autobusów z silnikiem diesla.
Prezes Komunikacji Miejskiej Michał Jaczyński mówi, że zamówione hybrydy są pierwszym krokiem zapowiadanych zmian. - Są to pierwsze hybrydy, które będą jeździły po ulicach Kołobrzegu. Myślimy, że z uwagi tego, że Kołobrzeg jest dumny z posiadania statusu uzdrowiska, jego niska emisyjność, będzie u nas wskazana.
Koszt zakupu autobusów to 3 miliony 660 tysięcy złotych brutto. Niestety, ale pierwsi pasażerowie pojadą nowymi pojazdami dopiero w grudniu przyszłego roku. Produkcja obu autobusów potrwa 12 miesięcy.
Prezes Komunikacji Miejskiej Michał Jaczyński mówi, że zamówione hybrydy są pierwszym krokiem zapowiadanych zmian. - Są to pierwsze hybrydy, które będą jeździły po ulicach Kołobrzegu. Myślimy, że z uwagi tego, że Kołobrzeg jest dumny z posiadania statusu uzdrowiska, jego niska emisyjność, będzie u nas wskazana.
Koszt zakupu autobusów to 3 miliony 660 tysięcy złotych brutto. Niestety, ale pierwsi pasażerowie pojadą nowymi pojazdami dopiero w grudniu przyszłego roku. Produkcja obu autobusów potrwa 12 miesięcy.
Dodaj komentarz 2 komentarze
Gryf.
Pomorze hybrydami stoi.
W moim odbiorze komunikacja reprezentuje stan agonalny, ale funkcję słupa do prywatyzacji publicznych środków i kreowania polityki parytetu długu na poziomie lokalnym wypełnia doskonale. Tak oto ogłoszono wszem i wobec że przedsiębiorstwo dysponujące pojazdami ze średnią wieku na poziomie kilku lat, pojazdami spełniającymi wysokie normy emisji spalin, posiada tabor stary i wymagający wymiany. Zasłanianie się ekologią w sytuacji gdy komunikacja miejska ma dosłownie marginalny udział w strukturze modalnej ruchu jest niedorzecznością. Kołobrzeg stoi w korkach generowanych fatalnymi rozwiązaniami infrastrukturalnymi ostatnich lat i brakiem polityki transportowej. W tej chwili zdewastowano układ ulic w centrum tworząc jajowate rondo w znaczący sposób utrudniające ruch autobusów (o utrudnianiu ruchu rowerzystom napiszę przy innej okazji). To wszystko składa się na dalsze wygaszanie popytu. Co więcej, obecna polityka jest źródłem kształtowania postaw nieekologicznych, bo w jej wyniku pasażerowie porzucają transport publiczny na rzecz samochodu. Paradoksalnie bardziej ekologicznym i naprawczym dla komunikacji działaniem, byłoby pozyskanie 15-20 letnich autobusów z drugiej ręki, w pełni zamortyzowanych i mogących kompensować koszty poszerzania oferty. Skutkiem tego byłby powrót pasażerów, a więc redukcja emisji spalin per capita.

Radio Szczecin