Chwalą współpracę z innymi służbami i cieszą się z nowego doświadczenia. W ubiegłym tygodniu żołnierze 14. Zachodniopomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej pierwszy raz brali udział w akcji poszukiwawczej.
W środę zaginęła 67-latka ze Stargardu. Dzięki współpracy służb i mediów kobietę udało się odnaleźć tego samego dnia.
- Policja zgłosiła się do nas z prośbą o wsparcie działań i z wielką przyjemnością realizowaliśmy to zagadnienie. Jest to coś, co wzbogaca całokształt szkolenia i służby i jest to sposób na egzaminowanie naszego przygotowania do działania w sytuacjach kryzysowych - mówi pułkownik Tomasz Borowczyk, dowódca zachodniopomorskich "terytorialsów".
Akcją ze strony WOT dowodził sierżant Maciej Kowalski. Podkreśla on, że żołnierze odwiedzali prawdopodobne miejsca, w które mogła udać się seniorka. Pokazywali również przechodniom zdjęcia kobiety.
- Część przechodniów miała już świadomość, że ta pani zaginęła dzięki mediom społecznościowym, z wcześniejszej pracy policji, straży miejskiej i też naszej. Współpraca - dla mnie - naprawdę na wysokim poziomie: wiedzieliśmy wszystko, byliśmy informowani na bieżąco - dodał sierżant Kowalski.
Zaginioną na dworcu PKP w Szczecinie rozpoznała jedna z podróżnych. Po zgłoszeniu sprawy na policję odwiozła kobietę do domu. W pierwszej akcji poszukiwawczej brało udział 17 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej ze Szczecina i Choszczna.
- Policja zgłosiła się do nas z prośbą o wsparcie działań i z wielką przyjemnością realizowaliśmy to zagadnienie. Jest to coś, co wzbogaca całokształt szkolenia i służby i jest to sposób na egzaminowanie naszego przygotowania do działania w sytuacjach kryzysowych - mówi pułkownik Tomasz Borowczyk, dowódca zachodniopomorskich "terytorialsów".
Akcją ze strony WOT dowodził sierżant Maciej Kowalski. Podkreśla on, że żołnierze odwiedzali prawdopodobne miejsca, w które mogła udać się seniorka. Pokazywali również przechodniom zdjęcia kobiety.
- Część przechodniów miała już świadomość, że ta pani zaginęła dzięki mediom społecznościowym, z wcześniejszej pracy policji, straży miejskiej i też naszej. Współpraca - dla mnie - naprawdę na wysokim poziomie: wiedzieliśmy wszystko, byliśmy informowani na bieżąco - dodał sierżant Kowalski.
Zaginioną na dworcu PKP w Szczecinie rozpoznała jedna z podróżnych. Po zgłoszeniu sprawy na policję odwiozła kobietę do domu. W pierwszej akcji poszukiwawczej brało udział 17 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej ze Szczecina i Choszczna.
- Policja zgłosiła się do nas z prośbą o wsparcie działań i z wielką przyjemnością realizowaliśmy to zagadnienie. Jest to coś, co wzbogaca całokształt szkolenia i służby i jest to sposób na egzaminowanie naszego przygotowania do działania w sytuacjach kryzysowych - mówi pułkownik Tomasz Borowczyk, dowódca zachodniopomorskich "terytorialsów".

Radio Szczecin