Z opóźnieniem, ale powrócił – mowa o Kołobrzeskim Rowerze Miejskim.
Po zimowej przerwie miejskie wypożyczalnie rowerów zazwyczaj wznawiały działalność od początku marca. Tym razem system ruszył z kilkunastodniowym opóźnieniem.
O przyczynach opóźnienia mówi Michał Kujaczyński, rzecznik kołobrzeskiego magistratu.
- Nie od początku marca, a od połowy. Wynika to z tego, że głosiliśmy przetarg na nowego operatora. Udało się nam go wyłonić. Jednak niezbędne były zmiany w regulaminie użytkowania roweru miejskiego - mówi Kujaczyński.
Zmiany w żaden sposób nie wpływają jednak na funkcjonowanie całego systemu. 125 rowerów już czeka na 12. stacjach w całym mieście. Pierwsze 20 minut jazdy jest bezpłatne, a wypożyczenie jednośladu na godzinę kosztuje 2 złote.
Za dwuletnią obsługę systemu Kołobrzeg zapłaci firmie Nextbike prawie milion złotych.
O przyczynach opóźnienia mówi Michał Kujaczyński, rzecznik kołobrzeskiego magistratu.
- Nie od początku marca, a od połowy. Wynika to z tego, że głosiliśmy przetarg na nowego operatora. Udało się nam go wyłonić. Jednak niezbędne były zmiany w regulaminie użytkowania roweru miejskiego - mówi Kujaczyński.
Zmiany w żaden sposób nie wpływają jednak na funkcjonowanie całego systemu. 125 rowerów już czeka na 12. stacjach w całym mieście. Pierwsze 20 minut jazdy jest bezpłatne, a wypożyczenie jednośladu na godzinę kosztuje 2 złote.
Za dwuletnią obsługę systemu Kołobrzeg zapłaci firmie Nextbike prawie milion złotych.

Radio Szczecin