Rodzice dzieci uczęszczających do goleniowskich przedszkoli przyłączają się do protestu kucharek, których miejsca pracy są obecnie zagrożone.
Chodzi o plany Urzędu Gminy zamiany żywienia kuchennego na żywienie cateringowe. To nie jest najlepszy pomysł - uważają rodzice dzieci uczęszczających do Przedszkola nr 2 i Przedszkola nr 4 w Goleniowie.
- Nasze dzieci jedzą bardzo dobre jedzenie, które jest robione nie z półproduktów, nie z gotowych rzeczy, ale jest gotowane od A do Z i chcielibyśmy się utrzymać, bo żywienie naszych dzieci jest bardzo ważne. - Przede wszystkim chodzi o zdrowie, wiemy, co te panie podają, z czego są te śniadania i obiady..., to jest pyszne i sprawdzone. Wydaje mi się, że trzeba pozostać przy tym, jeśli to dobrze funkcjonuje - mówili.
Do protestu kucharek przyłącza się także część goleniowskich radnych. Zdaniem samorządowca Łukasza Mituły burmistrz Robert Krupowicz powinien z tego pomysłu zwyczajnie się wycofać.
- Oszczędzanie na przedszkolakach to fatalny kierunek. Apelowaliśmy o to, żeby tej decyzji nie podejmować, wnioskowaliśmy, składaliśmy interpelacje. Mam nadzieję, że burmistrz jeszcze raz to przemyśli i dla dobra przedszkolaków, rodziców i mieszkańców z tej decyzji się wycofa - wierzy Mituła.
Zdaniem rzecznika Urzędu Gminy w Goleniowie, Cezarego Martyniuka ostateczna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.
- Nasze dzieci jedzą bardzo dobre jedzenie, które jest robione nie z półproduktów, nie z gotowych rzeczy, ale jest gotowane od A do Z i chcielibyśmy się utrzymać, bo żywienie naszych dzieci jest bardzo ważne. - Przede wszystkim chodzi o zdrowie, wiemy, co te panie podają, z czego są te śniadania i obiady..., to jest pyszne i sprawdzone. Wydaje mi się, że trzeba pozostać przy tym, jeśli to dobrze funkcjonuje - mówili.
Do protestu kucharek przyłącza się także część goleniowskich radnych. Zdaniem samorządowca Łukasza Mituły burmistrz Robert Krupowicz powinien z tego pomysłu zwyczajnie się wycofać.
- Oszczędzanie na przedszkolakach to fatalny kierunek. Apelowaliśmy o to, żeby tej decyzji nie podejmować, wnioskowaliśmy, składaliśmy interpelacje. Mam nadzieję, że burmistrz jeszcze raz to przemyśli i dla dobra przedszkolaków, rodziców i mieszkańców z tej decyzji się wycofa - wierzy Mituła.
Zdaniem rzecznika Urzędu Gminy w Goleniowie, Cezarego Martyniuka ostateczna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.
- Nasze dzieci jedzą bardzo dobre jedzenie, które jest robione nie z półproduktów, nie z gotowych rzeczy, ale jest gotowane od A do Z i chcielibyśmy się utrzymać, bo żywienie naszych dzieci jest bardzo ważne. - Przede wszystkim chodzi o zdrowie, wiemy, co te panie podają, z czego są te śniadania i obiady..., to jest pyszne i sprawdzone. Wydaje mi się, że trzeba pozostać przy tym, jeśli to dobrze funkcjonuje - mówili.

Radio Szczecin