Dwa skrzydła klasztoru Cystersów w Bierzwniku zostały odnowione. To obiekt ufundowany przez margarbiów brandenburskich w 1286 roku.
W odnowionych skrzydłach znajdą się sale wystawiennicze, zakrystia i plebania. Podczas prac konserwatorskich odtworzono m.in. główny portal jednego ze skrzydeł.
- Dysponowaliśmy fotografiami sprzed 1945 roku. Poza tym zachowały się jego relikty w takiej formie, która pozwalała mieć pewność jak wyglądał niegdyś, przed zniszczeniem, które nastąpiło po II wojnie światowej, w okresie lat 50. XX wieku - mówi architekt i badacz architektury, Maciej Płotkowiak.
Prace konserwatorskie i badania archeologiczne trwają w Bierzwniku od kilkudziesięciu lat.
- Zajmuję się klasztorem w Kołbaczu, którego filią był klasztor w Bierzwniku. To urocze miejsce, położone na uboczu. Zachowała się tylko część tego założenia jest oryginałem i powiedziałbym - transferem z czasów odległych. Trudno było nie być pod wrażeniem - ocenił.
W klasztorze trzeba jeszcze odbudować jedno skrzydło i korpus kościoła.
- Dysponowaliśmy fotografiami sprzed 1945 roku. Poza tym zachowały się jego relikty w takiej formie, która pozwalała mieć pewność jak wyglądał niegdyś, przed zniszczeniem, które nastąpiło po II wojnie światowej, w okresie lat 50. XX wieku - mówi architekt i badacz architektury, Maciej Płotkowiak.
Prace konserwatorskie i badania archeologiczne trwają w Bierzwniku od kilkudziesięciu lat.
- Zajmuję się klasztorem w Kołbaczu, którego filią był klasztor w Bierzwniku. To urocze miejsce, położone na uboczu. Zachowała się tylko część tego założenia jest oryginałem i powiedziałbym - transferem z czasów odległych. Trudno było nie być pod wrażeniem - ocenił.
W klasztorze trzeba jeszcze odbudować jedno skrzydło i korpus kościoła.
- Dysponowaliśmy fotografiami sprzed 1945 roku. Poza tym zachowały się jego relikty w takiej formie, która pozwalała mieć pewność jak wyglądał niegdyś, przed zniszczeniem, które nastąpiło po II wojnie światowej, w okresie lat 50. XX wieku - mówi architekt i badacz architektury, Maciej Płotkowiak.
Prace konserwatorskie i badania archeologiczne trwają w Bierzwniku od kilkudziesięciu lat. - Zajmuję się klasztorem w Kołbaczu, którego filią był klasztor w Bierzwniku. To urocze miejsce, położone na uboczu. Zachowała się tylko część tego założenia jest oryginałem i powiedziałbym - transferem z czasów odległych. Trudno było nie być pod wrażeniem - ocenił.
Dodaj komentarz 3 komentarze
zrobiono... odnowiono... A Z CZYICH PIENIĘDZY?
No i KTO JEST WŁAŚCICIELEM?
Rozumiem, że obiekt historyczny itd.itp., ale jak znajomy przymierzał się do remontu swojego domu, który też jest uznany za zabytkowy i widnieje w jakimś tam rejestrze, to miał wytyczne konserwatora zabytków co-i-jak-i-czym ma robić i ludzie tego konserwatora co rusz przyjeżdżali na kontrole.
ALE ANI GROSZA NIE DOSTAŁ. Wszystko musiał pokryć z własnej kieszeni i to jeszcze dostosowując się do wymagań konserwatora.
Ostatnio słyszeliśmy, że remont PRYWATNEGO zabytkowego dworu Obajtka finansują różne spółki i fundacje Skarbu Państwa, no ale to PiSowski prezes, a nie zwykły Kowalski, jak ten mój znajomy.
Więc ponawiam pytanie: czyja kasa i czyja własność? Potem (ewentualnie) może będą pytania dot. zasadności, celowości, praworządności...
@Janek .N
Jest Pan żałosnym propagandystą. Zradykalizowanym przez ... telewizję szczepionkową. Odnowiony zabytek ... źle. I jeszcze te ... wątki polityczne. Niech Pan otrzeźwieje, a nie wszystko neguje.
"wątki polityczne"?
W tym kraju właśnie DZIĘKI TWOJEJ PARTII wszystko stało się polityczne.
To jest władza totalna. Nie ma takiej dziedziny zycia, w które PiS by nie ingerował.
NIE MA.
I zewsząd PiS wyciąga publiczne pieniądze, które ładuje do prywatnych kieszeni.
Do prywatnych kieszeni PiSowców i ich kumpli.

Radio Szczecin