Maleje dobowa liczba zakażeń koronawirusem w regionie, ale zespoły Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie nadal wyjeżdżają do pacjentów częściej, niż przed pandemią.
Wyjazdów jest bardzo dużo, nie tylko do zakażonych pacjentów, ale także tych którzy wzywają pogotowie, bo np. nie mogą się o dodzwonić do lekarza rodzinnego. Nie wszystkie
wyjazdy są ratujące życie mówi Paweł Janowicz ratownik z WSPR w Szczecinie
- Jesteśmy też takim wyborem - jak nie pogotowie, to co? Także nie wszystko jest "ratownicze", czas realizacji wyjazdów także jest wydłużony, to jest czas oczekiwania w szpitalu, to jest czas dezynfekcji, także niestety niektóre wizyty muszą chwilę poczekać, nie możemy ich realizować na bieżąco - wyjaśnia Janowicz.
W poniedziałek Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 130 nowych zakażeniach w Zachodniopomorskiem, a w Polsce o dwóch i pół tysiącach.
wyjazdy są ratujące życie mówi Paweł Janowicz ratownik z WSPR w Szczecinie
- Jesteśmy też takim wyborem - jak nie pogotowie, to co? Także nie wszystko jest "ratownicze", czas realizacji wyjazdów także jest wydłużony, to jest czas oczekiwania w szpitalu, to jest czas dezynfekcji, także niestety niektóre wizyty muszą chwilę poczekać, nie możemy ich realizować na bieżąco - wyjaśnia Janowicz.
W poniedziałek Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 130 nowych zakażeniach w Zachodniopomorskiem, a w Polsce o dwóch i pół tysiącach.
- Jesteśmy też takim wyborem - jak nie pogotowie, to co? Także nie wszystko jest "ratownicze", czas realizacji wyjazdów także jest wydłużony, to jest czas oczekiwania w szpitalu, to jest czas dezynfekcji, także niestety niektóre wizyty muszą chwilę poczekać, nie możemy ich realizować na bieżąco - wyjaśnia Janowicz.

Radio Szczecin