Wiceprzewodniczący kołobrzeskiej Rady Miasta powinien podać się do dymisji – tak uważa grupa miejscowych radnych, którzy apelują o złożenie rezygnacji.
Apel radnych to pokłosie materiału opublikowanego przez portal Miastokołobrzeg. Wynika z niego, że wiceprzewodniczący Rady Miasta Artur Dąbkowski miał dopuszczać się nieetycznych i nieprawidłowych zachowań pracując w jednym z sanatoriów uzdrowiskowych, czego skutkiem była rezygnacja ze stanowiska jednej z podległych mu pracownic.
Radni Maciej Bejnarowicz i Izabela Zielińska apelowali podczas sesji Rady Miasta, by Dąbkowski zrezygnował z funkcji wiceprzewodniczącego rady.
- Trzeba było publicznie wezwać pana do podania się do dymisji. - Jako kobieta i radna, jestem zażenowana tymi doniesieniami, które spływają - mówili radni.
Sam Dąbkowski tłumaczył, że został pomówiony.
- Na plotki i pomówienia nie mogę reagować, bo one mogą dotknąć każdego. Jeżeli będzie konkretnie ktoś mówił z imienia i nazwiska, proceduję sprawę do sądu - mówił Dąbkowski.
Artur Dąbkowski należy do klubu radnych „Kołobrzescy Razem" będącego politycznym zapleczem prezydent Anny Mieczkowskiej i tworzącego większościową koalicję w radzie z klubem „Nowy Kołobrzeg".
Radni Maciej Bejnarowicz i Izabela Zielińska apelowali podczas sesji Rady Miasta, by Dąbkowski zrezygnował z funkcji wiceprzewodniczącego rady.
- Trzeba było publicznie wezwać pana do podania się do dymisji. - Jako kobieta i radna, jestem zażenowana tymi doniesieniami, które spływają - mówili radni.
Sam Dąbkowski tłumaczył, że został pomówiony.
- Na plotki i pomówienia nie mogę reagować, bo one mogą dotknąć każdego. Jeżeli będzie konkretnie ktoś mówił z imienia i nazwiska, proceduję sprawę do sądu - mówił Dąbkowski.
Artur Dąbkowski należy do klubu radnych „Kołobrzescy Razem" będącego politycznym zapleczem prezydent Anny Mieczkowskiej i tworzącego większościową koalicję w radzie z klubem „Nowy Kołobrzeg".

Radio Szczecin