Kołobrzeskie rady osiedli powinny zostać zlikwidowane. Tak uważają miejscowi radni miejscy, którzy chcą wygaszenia tych jednostek.
Kołobrzescy radni miejscy mieli zająć się tematem terminu wyborów do rad osiedli. Uznali jednak, że nie wszystkie rady pracują tak jak powinny i należy je zlikwidować. O ich pozostawienie apelowała prezydent Anna Mieczkowska.
- Chciałabym Państwa poprosić o to, abyście dali szansę jednostkom pomocniczym i społecznikom, żeby mogli pracować - powiedziała Mieczkowska.
Radny Piotr Rzepka z PiS wskazywał, że likwidacja rad osiedlowych nie przeszkodzi społecznikom w działalności na rzecz swoich osiedli.
- Jeżeli ktoś chce coś zrobić, to naprawdę coś zrobi. Wnioski do budżetu miasta są składane nie tylko przez organy osiedli, ale także szereg różnych instytucji, stowarzyszeń i osób prywatnych - tłumaczył Rzepka.
Ostatecznie radni nie zatwierdzili terminu wyborów do rad osiedlowych. Oznacza to, że formalnie zostaną one wygaszone jesienią.
- Chciałabym Państwa poprosić o to, abyście dali szansę jednostkom pomocniczym i społecznikom, żeby mogli pracować - powiedziała Mieczkowska.
Radny Piotr Rzepka z PiS wskazywał, że likwidacja rad osiedlowych nie przeszkodzi społecznikom w działalności na rzecz swoich osiedli.
- Jeżeli ktoś chce coś zrobić, to naprawdę coś zrobi. Wnioski do budżetu miasta są składane nie tylko przez organy osiedli, ale także szereg różnych instytucji, stowarzyszeń i osób prywatnych - tłumaczył Rzepka.
Ostatecznie radni nie zatwierdzili terminu wyborów do rad osiedlowych. Oznacza to, że formalnie zostaną one wygaszone jesienią.

Radio Szczecin