Waży 25 kilogramów, mierzy około 40 centymetrów, a na imię ma Pokowidka. W zagrodzie dzikich żubrów w Jabłonowie koło Mirosławca przyszła na świat mała żubrzyczka, której imię zostało nadane na cześć kończącej się pandemii w kraju.
- Napisaliśmy do naszych obserwatorów na Facebooku, czy mają jakieś propozycje na imię. Padła propozycja: "Pokowidka" i się przyjęła. Ta propozycja miała najwięcej lajków na Facebooku. Imię jest wyróżniające się, na pewno będzie wiadomo, w którym roku cielak się urodził - mówi Milena Winkler, przewodnik zagrody żubrów w Jabłonowie.
Odwiedzający turyści mieli podzielone zdanie, co do imienia żubrzycy. Dorośli różnie reagowali na pokowidowe imię, choć najmłodsi podchodzili do niego bardzo entuzjastycznie.
- Imię jak to imię, na te czasy może być. A mi się podoba, tak fajnie brzmi. Dzieciom się podoba, to chyba najważniejsze. Pokowidka, to znaczy, że po kowidzie, ale jeszcze mamy cały czas ten wirus. Ja myślę, że jak ktoś nadawał to imię, to już chciał, żeby pandemia się zakończyła - mówią zwiedzający.
W Zagrodzie w Jabłonowie obecnie przebywa pięć dorosłych żubrów - cztery samice i jeden samiec.
Odwiedzający turyści mieli podzielone zdanie, co do imienia żubrzycy. Dorośli różnie reagowali na pokowidowe imię, choć najmłodsi podchodzili do niego bardzo entuzjastycznie.
- Imię jak to imię, na te czasy może być. A mi się podoba, tak fajnie brzmi. Dzieciom się podoba, to chyba najważniejsze. Pokowidka, to znaczy, że po kowidzie, ale jeszcze mamy cały czas ten wirus. Ja myślę, że jak ktoś nadawał to imię, to już chciał, żeby pandemia się zakończyła - mówią zwiedzający.
W Zagrodzie w Jabłonowie obecnie przebywa pięć dorosłych żubrów - cztery samice i jeden samiec.

Radio Szczecin