Mieszkańcy Szczecina pożegnali w piątek zmarłego byłego prezydenta Szczecina Władysława Lisewskiego.
W katedrze Arcybiskup Andrzej Dzięga odprawił mszę świętą w intencji zmarłego. Andrzej Markowski był sekretarzem miasta Szczecina, przypomniał że Władysław Lisewski był jednym z pierwszych prezydentów Szczecina po zmianach 89 roku.
- Był to mój szef w urzędzie miejskim, człowiek dobry, przede wszystkim czuły na sprawy ludzkie. Był to jeden z pierwszych naszych prezydentów w Szczecinie, po okresie odnowy i - cóż dyskutować z takimi wyrokami - odszedł i będziemy go na pewno pamiętali - wspomina Markowski.
Kazimierz Drzazga pracował z Władysławem Lisewskim w porcie szczecińskim. - Zapoznaliśmy się w mieszkaniu konspiracyjnym, przygotowując pochód i obchody 1 maja 1983 roku. Przez wiele, wiele lat działalności, a następnie wspólnej pracy w Zarządzie Morskich Portów, kiedy byliśmy wiceprezesami, zawsze byłem pełen podziwu, dla jego taktu, kultury osobistej i fenomenalnej pamięci.
Władysław Lisewski był prezydentem Szczecina w latach 1991 - 1994, oraz wojewodą od 1997 roku do 2001 roku. Władysław Lisewski został pochowany na Cmentarzu Centralnym. Miał 73 lata.
- Był to mój szef w urzędzie miejskim, człowiek dobry, przede wszystkim czuły na sprawy ludzkie. Był to jeden z pierwszych naszych prezydentów w Szczecinie, po okresie odnowy i - cóż dyskutować z takimi wyrokami - odszedł i będziemy go na pewno pamiętali - wspomina Markowski.
Kazimierz Drzazga pracował z Władysławem Lisewskim w porcie szczecińskim. - Zapoznaliśmy się w mieszkaniu konspiracyjnym, przygotowując pochód i obchody 1 maja 1983 roku. Przez wiele, wiele lat działalności, a następnie wspólnej pracy w Zarządzie Morskich Portów, kiedy byliśmy wiceprezesami, zawsze byłem pełen podziwu, dla jego taktu, kultury osobistej i fenomenalnej pamięci.
Władysław Lisewski był prezydentem Szczecina w latach 1991 - 1994, oraz wojewodą od 1997 roku do 2001 roku. Władysław Lisewski został pochowany na Cmentarzu Centralnym. Miał 73 lata.
- Był to jeden z pierwszych naszych prezydentów w Szczecinie, po okresie odnowy i - cóż dyskutować z takimi wyrokami - odszedł i będziemy go na pewno pamiętali - wspomina Markowski.

Radio Szczecin