Kiedyś chodziło o to, żeby było głośno, dziś przede wszystkim o wrażenia wizualne. Tak zmieniała się moda fajerwerkowa przez ostatnie lata.
To również efekt apeli miłośników zwierząt, którzy proszą o niestrzelanie w Sylwestra. Przez to zmienia się sprzedawany na stoiskach asortyment.
- Kiedyś strasznie popularne były petardy, i to te najmocniejsze. Ludzie, którzy mają zwierzęta najczęściej zarzucali, że fajerwerki są odpalane już w grudniu. To się zmienia - coraz więcej przychodzi świadomych klientów, którzy kupują ładne, kolorowe wyrzutnie, rakiety, czyli rzeczy, które będą cieszyły oko - ocenia właściciel hurtowni fajerwerków z Kobylanki, Krzysztof Kolasiński.
Za odpalanie pirotechniki poza wieczorem sylwestrowym grozi mandat w wysokości 500 złotych.
- Kiedyś strasznie popularne były petardy, i to te najmocniejsze. Ludzie, którzy mają zwierzęta najczęściej zarzucali, że fajerwerki są odpalane już w grudniu. To się zmienia - coraz więcej przychodzi świadomych klientów, którzy kupują ładne, kolorowe wyrzutnie, rakiety, czyli rzeczy, które będą cieszyły oko - ocenia właściciel hurtowni fajerwerków z Kobylanki, Krzysztof Kolasiński.
Za odpalanie pirotechniki poza wieczorem sylwestrowym grozi mandat w wysokości 500 złotych.
- Kiedyś strasznie popularne były petardy, i to te najmocniejsze. Ludzie, którzy mają zwierzęta najczęściej zarzucali, że fajerwerki są odpalane już w grudniu. To się zmienia - coraz więcej przychodzi świadomych klientów, którzy kupują ładne, kolorowe wyrzutnie, rakiety, czyli rzeczy, które będą cieszyły oko - ocenia właściciel hurtowni fajerwerków z Kobylanki, Krzysztof Kolasiński.

Radio Szczecin