Walki o podwyżki ciąg dalszy. Przed oknami gabinetu prezydenta Szczecina Piotra Krzystka odbędzie się kolejny protest pracowników miejskiej budżetówki.
Postulat bez zmiany, protestujący domagają się 1000 złotych brutto podwyżki. Miasto zaproponowało 210 złotych w tym roku i 140 w kolejnym. A do tego dodatkowe podwyżki w zależności od pensji dla pracowników socjalnych m.in. w żłobkach, przedszkolach, MOPRze i DPS-ach.
Jak mówi jednak szef Solidarności na Pomorzu Zachodnim Mieczysław Jurek, podwyżek
Mówimy o grupie ponad 1,5 tysiąca osób. Protest przed Urzędem Miasta rozpocznie się
o 15.
Jak mówi jednak szef Solidarności na Pomorzu Zachodnim Mieczysław Jurek, podwyżek
dla pracowników komunalnych nie było już od 15 lat. Tym samym pracownicy poszczególnych zakładów zdecydowali o proteście ostrzegawczym.
- My nie mamy wyjścia, bo to ni mniej, ni więcej, skończy się tym, że ludzie nie będą pracować za takie pensje, bo wszędzie płace są wyższe. Pracownicy jeszcze ostatkiem myślą, że prezydent pochyli się poważnie nad problemem - dodaje Jurek.
Mówimy o grupie ponad 1,5 tysiąca osób. Protest przed Urzędem Miasta rozpocznie się
o 15.

Radio Szczecin