W nocy z poniedziałku na wtorek wybuchł pożar w domu pana Macieja z Przybiernowa. Mieszkał w nim, także jego sąsiad pan Jacek.
- Byłem w środku, widziałem jak płomień był na tyle mały, że można było go jeszcze ugasić wodą. To się momentalnie roznieciło. Ostał się tylko mały fragment budynku, nad garażem. Ratowaliśmy własne życie - wspomina jeden z pogorzelców.
Pomoc zaoferowała gmina. Poszkodowani mogą liczyć na pomoc finansową - mówi Lilia Ławicka wójt gminy Przybiernów.
- Tym zajmie się już Ośrodek Pomocy Społecznej. Na pewno wystąpimy też do wojewody zachodniopomorskiego o dodatkowe pieniądze. Jak będą potrzebowali innych rzeczy, takich jak na przykład pomoc prawna, dysponujemy taką - dodaje wójt.
Wojewoda zachodniopomorski zadeklarował, że gdy dostanie wniosek, wesprze finansowo poszkodowanych. Nie jest znana przyczyna pożaru. Ogień wybuchł o drugiej w nocy. Na miejscu pracowało siedem zastępów straży pożarnej.
Mężczyźni mieli właśnie zakładać nowy biznes, w domu mieli dużo sprzętu elektronicznego, który też spłonął - mówi pan Jacek.

Radio Szczecin