Obchody 77. rocznicy Narodowego Dnia Zwycięstwa zgromadziły na Międzynarodowym Cmentarzu Wojennym w Stargardzie przedstawicieli władz miasta i powiatu, dowództwo Garnizonu Stargard, a także środowiska kombatantów.
Za poległych podczas II wojny światowej, którzy spoczywają w wojskowej nekropolii przy ul. Reymonta, modlitwy zanosili także duchowni różnych wyznań.
Akcentem dominującym tegorocznych obchodów była natomiast sytuacja za naszą wschodnią granicą, po napaści Rosji na Ukrainę.
Pełniący rolę gospodarza uroczystości prezydent Stargardu - Rafał Zając przypomniał, że każdego roku o tej porze dominowało wołanie „Nigdy więcej”. Tragiczne wydarzenia na Ukrainie przerwały natomiast złudne poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji.
- Tym bardziej widząc te okoliczności na Ukrainie, powinniśmy troszczyć się o jakość życia publicznego, o zgodę, o naszą silną pozycję wewnętrzną i zewnętrzną, choćby w kontekście międzynarodowym czy Unii Europejskiej. To są konteksty bardzo istotne i gwarantujące nasze bezpieczeństwo. To musi wybrzmieć dzisiaj - tłumaczył Zając.
Prezydent podkreślił również, że koszmar wojny, która wróciła nagle i nieoczekiwanie przygniata nas każdego dnia wiadomościami z ukraińskich linii frontu.
- Tymi wszystkimi obrazami, które z drugiej wojny światowej - z opowieści naszych dziadków czy rodziców - my wszyscy znamy. Dzisiaj niestety przez media społecznościowe i przez media ogólne, te obrazy nam się powtarzają. To jest nie do uwierzenia - podsumował Zając.
Była również okazja, by po raz kolejny podziękować mieszkańcom za przyjęcie pod swój dach wojennych uciekinierów. Od czasu wybuchu konfliktu, na terenie miasta i powiatu przebywa około 4 tys. uchodźców.
Akcentem dominującym tegorocznych obchodów była natomiast sytuacja za naszą wschodnią granicą, po napaści Rosji na Ukrainę.
Pełniący rolę gospodarza uroczystości prezydent Stargardu - Rafał Zając przypomniał, że każdego roku o tej porze dominowało wołanie „Nigdy więcej”. Tragiczne wydarzenia na Ukrainie przerwały natomiast złudne poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji.
- Tym bardziej widząc te okoliczności na Ukrainie, powinniśmy troszczyć się o jakość życia publicznego, o zgodę, o naszą silną pozycję wewnętrzną i zewnętrzną, choćby w kontekście międzynarodowym czy Unii Europejskiej. To są konteksty bardzo istotne i gwarantujące nasze bezpieczeństwo. To musi wybrzmieć dzisiaj - tłumaczył Zając.
Prezydent podkreślił również, że koszmar wojny, która wróciła nagle i nieoczekiwanie przygniata nas każdego dnia wiadomościami z ukraińskich linii frontu.
- Tymi wszystkimi obrazami, które z drugiej wojny światowej - z opowieści naszych dziadków czy rodziców - my wszyscy znamy. Dzisiaj niestety przez media społecznościowe i przez media ogólne, te obrazy nam się powtarzają. To jest nie do uwierzenia - podsumował Zając.
Była również okazja, by po raz kolejny podziękować mieszkańcom za przyjęcie pod swój dach wojennych uciekinierów. Od czasu wybuchu konfliktu, na terenie miasta i powiatu przebywa około 4 tys. uchodźców.

Radio Szczecin