W Książnicy Pomorskiej w okładce czasopisma odkryto listy do hrabiego Pinińskiego. Pochodzą z lat 1780-1787.
Hrabia Stanisław Piniński był starostą pilzneńskim. J. Rybczyński, który pisał listy był prawdopodobnie zarządcą jego majątku.
- W tych listach są tak naprawdę bardzo proste rzeczy; ponieważ był to prawdopodobnie zarządca majątku, to pisał przede wszystkich o sprawach dotyczących hodowli, uprawy, problemów z chłopami czy też jakichś interesów z Żydami. To są tego typu problemy - mówi Aleksandra Skiba, starszy kustosz działu zbiorów specjalnych w Książnicy Pomorskiej.
O autorze listów wiemy niewiele, dużo więcej zachowało się informacji o Stanisławie hrabim Pinińskim.
- Listy były pisane do Stanisława hrabiego Pinińskiego przez - prawdopodobnie - jego zarządcę. W listach nie przedstawia się dokładnie. Wiemy, że jego nazwisko brzmiało Rybczyński, natomiast nic nie wiemy o jego imieniu. Znamy jedynie inicjał - "J". Równie dobrze mógł być to Jan, Józef czy Janusz, tego nie wiemy - dodaje.
Korespondencję znaleziono w okładce czasopisma Gazeta Korespondenta Warszawskiego i Zagranicznego. Była zlepiona i wzmacniała okładkę. Teraz są już po konserwacji. Listów zachowało się 15.
- W tych listach są tak naprawdę bardzo proste rzeczy; ponieważ był to prawdopodobnie zarządca majątku, to pisał przede wszystkich o sprawach dotyczących hodowli, uprawy, problemów z chłopami czy też jakichś interesów z Żydami. To są tego typu problemy - mówi Aleksandra Skiba, starszy kustosz działu zbiorów specjalnych w Książnicy Pomorskiej.
O autorze listów wiemy niewiele, dużo więcej zachowało się informacji o Stanisławie hrabim Pinińskim.
- Listy były pisane do Stanisława hrabiego Pinińskiego przez - prawdopodobnie - jego zarządcę. W listach nie przedstawia się dokładnie. Wiemy, że jego nazwisko brzmiało Rybczyński, natomiast nic nie wiemy o jego imieniu. Znamy jedynie inicjał - "J". Równie dobrze mógł być to Jan, Józef czy Janusz, tego nie wiemy - dodaje.
Korespondencję znaleziono w okładce czasopisma Gazeta Korespondenta Warszawskiego i Zagranicznego. Była zlepiona i wzmacniała okładkę. Teraz są już po konserwacji. Listów zachowało się 15.
- W tych listach są tak naprawdę bardzo proste rzeczy; ponieważ był to prawdopodobnie zarządca majątku, to pisał przede wszystkich o sprawach dotyczących hodowli, uprawy, problemów z chłopami czy też jakichś interesów z Żydami. To są tego typu problemy - mówi Aleksandra Skiba, starszy kustosz działu zbiorów specjalnych w Książnicy Pomorskiej.
- Listy były pisane do Stanisława hrabiego Pinińskiego przez - prawdopodobnie - jego zarządcę. W listach nie przedstawia się dokładnie. Wiemy, że jego nazwisko brzmiało Rybczyński, natomiast nic nie wiemy o jego imieniu. Znamy jedynie inicjał - "J". Równie dobrze mógł być to Jan, Józef czy Janusz, tego nie wiemy - dodaje.

Radio Szczecin