Pobieranie opłat, tzw. kurtaxe od polskich turystów jest niesprawiedliwe - ocenia prezydent Świnoujścia Janusz Żmurkiewicz.
Zgodnie z prawem obowiązującym w niemieckich miejscowościach uzdrowiskowych tzw. opłatę klimatyczną uiszcza się w automatach, a sprawdzają to kontrolerzy chodzący np. po nadmorskiej promenadzie. Tymczasem w Polsce taka opłata obowiązuje tylko w przypadku noclegu.
- Temat wielokrotnie poruszałem w rozmowach z burmistrzem przygranicznego Heringsdorfu, niestety to nie są lokalne przepisy - mówił w naszej audycji interwencyjnej "Czas Reakcji" prezydent Żmurkiewicz.
- To przepis federalny. Bo gdyby był to przepis gminny to na pewno przynajmniej mieszkańcy nie uiszczaliby tej opłaty - dodał.
Wcześniej kontrolerzy polskich turystów traktowali ulgowo, sprawą jednak zajął się niemiecki sąd - dodał Janusz Żmurkiewicz.
- Tak było do pewnego czasu, do momentu, gdy jeden z mieszkańców gminy Heringsdorf wystąpił do sądu o interpretację przepisu. Niestety, sąd przyznał rację temu obywatelowi - powiedział prezydent Żmurkiewicz.
Opłata za jeden dzień pobytu w w niemieckim kurorcie w przeliczeniu na złotówki to ok. 13 zł, w Świnoujściu 4 zł i 80 gr.
- Temat wielokrotnie poruszałem w rozmowach z burmistrzem przygranicznego Heringsdorfu, niestety to nie są lokalne przepisy - mówił w naszej audycji interwencyjnej "Czas Reakcji" prezydent Żmurkiewicz.
- To przepis federalny. Bo gdyby był to przepis gminny to na pewno przynajmniej mieszkańcy nie uiszczaliby tej opłaty - dodał.
Wcześniej kontrolerzy polskich turystów traktowali ulgowo, sprawą jednak zajął się niemiecki sąd - dodał Janusz Żmurkiewicz.
- Tak było do pewnego czasu, do momentu, gdy jeden z mieszkańców gminy Heringsdorf wystąpił do sądu o interpretację przepisu. Niestety, sąd przyznał rację temu obywatelowi - powiedział prezydent Żmurkiewicz.
Opłata za jeden dzień pobytu w w niemieckim kurorcie w przeliczeniu na złotówki to ok. 13 zł, w Świnoujściu 4 zł i 80 gr.

Radio Szczecin