Po jednej stronie rysunki polskich dzieci z 1946 roku, wspomnienie straszliwej niemieckiej okupacji - a z drugiej także rysunki, również przygotowane przez dzieci, ale z Ukrainy, pokazujące trwającą napaść rosyjską.
Przygnębiające obrazy są tak bardzo do siebie podobne mimo upływu lat, podkreślają organizatorzy ekspozycji "Mamo, ja nie chcę wojny" na szczecińskich Jasnych Błoniach przed Urzędem Miasta. Dzisiaj Ukraina świętuje po raz 31. Dzień Niepodległości.
- Wystawa pokazuje wojnę oczami dziecka. Chcemy przypominać o tym, że trwa agresja rosyjskich orków na Ukrainę - mówi Krzysztof Kowalczyk, dyrektor Archiwum Państwowego w Szczecinie.
- Wystawa jest bardzo przejmująca. Warto przypomnieć sobie, że chyba jako szczecinianie powinniśmy być bardzo dumni, że w tym ciężkim dla Ukrainy czasie, wspieramy ich - mówi Agnieszka Maćkowska, zastępca dyrektora Wydziału Kultury w Urzędzie Miasta Szczecin.
- Nie powinienem oglądać, bo się bardzo wzruszam. Dzieci chyba nie wszystko rozumieją, tylko cierpią, a starzy gotują im ten straszny los. To wyraźnie widać na tych rysunkach. Co bardzo znamienne, polskie dzieci z okresu II wojny światowej rysują podobnie jak obecnie ukraińskie - mówi Henryk Kołodziej, konsul honorowy Ukrainy w Szczecinie.
Ekspozycję przygotowano dzięki staraniom Archiwum Państwowego w Szczecinie oraz Urzędu Miasta przy współpracy Archiwum Akt Nowych, Naczelnej Dyrekcji Archiwów Państwowych oraz Uniwersytetu Warszawskiego i Narodowego Uniwersytetu im. Tarasa Sawczenki w Kijowie.
- Wystawa pokazuje wojnę oczami dziecka. Chcemy przypominać o tym, że trwa agresja rosyjskich orków na Ukrainę - mówi Krzysztof Kowalczyk, dyrektor Archiwum Państwowego w Szczecinie.
- Wystawa jest bardzo przejmująca. Warto przypomnieć sobie, że chyba jako szczecinianie powinniśmy być bardzo dumni, że w tym ciężkim dla Ukrainy czasie, wspieramy ich - mówi Agnieszka Maćkowska, zastępca dyrektora Wydziału Kultury w Urzędzie Miasta Szczecin.
- Nie powinienem oglądać, bo się bardzo wzruszam. Dzieci chyba nie wszystko rozumieją, tylko cierpią, a starzy gotują im ten straszny los. To wyraźnie widać na tych rysunkach. Co bardzo znamienne, polskie dzieci z okresu II wojny światowej rysują podobnie jak obecnie ukraińskie - mówi Henryk Kołodziej, konsul honorowy Ukrainy w Szczecinie.
Ekspozycję przygotowano dzięki staraniom Archiwum Państwowego w Szczecinie oraz Urzędu Miasta przy współpracy Archiwum Akt Nowych, Naczelnej Dyrekcji Archiwów Państwowych oraz Uniwersytetu Warszawskiego i Narodowego Uniwersytetu im. Tarasa Sawczenki w Kijowie.

Radio Szczecin