150 razy interweniowało pogotowie w regionie w sprawie osób, które poślizgnęły się w poniedziałek na chodnikach czy w parkach.
Tak było w poniedziałek od 13 do 7 rano. Najwięcej było ich jednak do godziny do 18. To przez gołoledź. W poniedziałek, gdy zaczął padać deszcz, robiło się bardzo ślisko.
- Najwięcej interwencji było w Szczecinie - mówi Paulina Heigel, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie. - Średnio od godziny 13 w poniedziałek do 7 rano we wtorek interwencji na terenie stolicy województwa zachodniopomorskiego było blisko 160 i prawie 70 z nich to były interwencje dotyczące osób, które doznały różnych urazów, bo się przewróciły, uderzyły w głowę, dochodziło do złamań, stłuczeń.
Ratownikom pogotowia pomagali m.in. strażacy z Gryfińskiego Stowarzyszenia Ratowniczego, Pomorskie Towarzystwo Ratownicze czy OSP Gryf Szczecin.
- Najwięcej interwencji było w Szczecinie - mówi Paulina Heigel, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie. - Średnio od godziny 13 w poniedziałek do 7 rano we wtorek interwencji na terenie stolicy województwa zachodniopomorskiego było blisko 160 i prawie 70 z nich to były interwencje dotyczące osób, które doznały różnych urazów, bo się przewróciły, uderzyły w głowę, dochodziło do złamań, stłuczeń.
Ratownikom pogotowia pomagali m.in. strażacy z Gryfińskiego Stowarzyszenia Ratowniczego, Pomorskie Towarzystwo Ratownicze czy OSP Gryf Szczecin.

Radio Szczecin