Zdumiewająca, rozczarowująca i pokazująca faktyczny stosunek do Polski - tak o niemieckiej odpowiedzi na polską notę dyplomatyczną w sprawie odszkodowań wojennych mówi wiceminister spraw zagranicznych Arkadiusz Mularczyk. Dokument z 28 grudnia 2022 roku we wtorek wpłynął do polskiego MSZ.
Wiceszef MSZ powiedział Polskiemu Radiu, że pismo rządu w Berlinie zawarło się w jednym zdaniu - sprawa jest zamknięta, a państwo niemieckie nie zamierza podejmować negocjacji dotyczących odszkodowań wojennych.
Arkadiusz Mularczyk ocenił jednocześnie, że nie jest to stanowisko w ujęciu prawnym. "Te wszystkie wypowiedzi prezentowane dotychczas, były wypowiedziami o charakterze publicystyczno-politycznym. Nie ma żadnego stanowiska prawnego rządu Niemiec, nie wiemy, na co rząd Niemiec się powołuje. Jest to odpowiedź celowo zaprezentowana w taki sposób, by nie było tam odpowiedzi o charakterze prawnym. Ta odpowiedź na notę pokazuje, w jaki sposób Niemcy traktują Polskę, ofiary II wojny światowej, miliony polskich ofiar" - podkreślił wiceminister spraw zagranicznych i pełnomocnik rządu ds. odszkodowań wojennych.
Arkadiusz Mularczyk dodał, że po takiej, jednozdaniowej odpowiedzi, "między bajki" można włożyć twierdzenia o dobrych relacjach i polsko-niemieckiej przyjaźni.
"Ale Polska w żaden sposób nie odpuszcza sprawy odszkodowań za niemiecką okupację" - zapewnił i dodał, że rząd w Warszawie będzie nagłaśniał tę kwestię na arenie międzynarodowej i domagał się prowadzenia postępowań przed szeregiem organizacji międzynarodowych.
"Niemcy muszą liczyć się z tym, że poniosą ciężkie straty reputacyjne w związku ze swoją postawą" - zaznaczył wiceszef polskiego MSZ.
Wiceminister Arkadiusz Mularczyk poinformował wcześniej, że Polska oficjalnie zwróciła się do Organizacji Narodów Zjednoczonych o współpracę i wsparcie przy ubieganiu się o odszkodowanie od Niemiec za zniszczenia podczas II wojny światowej.
Pismo w tej sprawie otrzymają najważniejsi przedstawiciele ONZ, w tym sekretarz generalny Organizacji Antonio Guterres. Trafi do nich także raport o stratach wojennych, w którym szkody wyrządzone narodowi polskiemu wyceniono na ponad 6 bilonów złotych.
Arkadiusz Mularczyk ocenił jednocześnie, że nie jest to stanowisko w ujęciu prawnym. "Te wszystkie wypowiedzi prezentowane dotychczas, były wypowiedziami o charakterze publicystyczno-politycznym. Nie ma żadnego stanowiska prawnego rządu Niemiec, nie wiemy, na co rząd Niemiec się powołuje. Jest to odpowiedź celowo zaprezentowana w taki sposób, by nie było tam odpowiedzi o charakterze prawnym. Ta odpowiedź na notę pokazuje, w jaki sposób Niemcy traktują Polskę, ofiary II wojny światowej, miliony polskich ofiar" - podkreślił wiceminister spraw zagranicznych i pełnomocnik rządu ds. odszkodowań wojennych.
Arkadiusz Mularczyk dodał, że po takiej, jednozdaniowej odpowiedzi, "między bajki" można włożyć twierdzenia o dobrych relacjach i polsko-niemieckiej przyjaźni.
"Ale Polska w żaden sposób nie odpuszcza sprawy odszkodowań za niemiecką okupację" - zapewnił i dodał, że rząd w Warszawie będzie nagłaśniał tę kwestię na arenie międzynarodowej i domagał się prowadzenia postępowań przed szeregiem organizacji międzynarodowych.
"Niemcy muszą liczyć się z tym, że poniosą ciężkie straty reputacyjne w związku ze swoją postawą" - zaznaczył wiceszef polskiego MSZ.
Wiceminister Arkadiusz Mularczyk poinformował wcześniej, że Polska oficjalnie zwróciła się do Organizacji Narodów Zjednoczonych o współpracę i wsparcie przy ubieganiu się o odszkodowanie od Niemiec za zniszczenia podczas II wojny światowej.
Pismo w tej sprawie otrzymają najważniejsi przedstawiciele ONZ, w tym sekretarz generalny Organizacji Antonio Guterres. Trafi do nich także raport o stratach wojennych, w którym szkody wyrządzone narodowi polskiemu wyceniono na ponad 6 bilonów złotych.

Radio Szczecin