Tola odrzucała miłosne zaloty Lolka, ale nie mogła uniknąć jego zalotów, więc uciekła przez dziurę w płocie. Właściciele szukali jej od grudnia.
Mowa o trzyletniej samicy emu, która została schwytana przez mieszkańców Przęsocina po trzech miesiącach "na gigancie". Ptak na wolności wiódł życie w Puszczy Wkrzańskiej, gdzie bardzo mu się spodobało, przez co skutecznie unikał kolejnych prób schwytania.
Emu jeszcze nie dojrzała do życia w związku i uciekła przed swoim adoratorem - mówi Kinga Wielowska z Folwarku Podkowa w Przęsocinie.
- Obowiązki rodzinne ją przerosły i postanowiła spróbować życia "na gigancie". Mieszkańcy ulicy Ptasiej w Przęsocinie bardzo nam pomogli. Między ich domami została zastawiona pułapka i emu zostało złapane. Ulica Ptasia to było jakieś przeznaczenie - oceniła.
Samiec ucieszył się na widok samicy.
- Przywitał ją bardziej serdecznie. Bardziej przywitał on ją, niż ona jego - przyznała Wielowska.
Jak zapewniła właścicielka emu, po ostatniej ucieczce postawiono wyższe ogrodzenie i samica już nie powinna uciec.
Emu jeszcze nie dojrzała do życia w związku i uciekła przed swoim adoratorem - mówi Kinga Wielowska z Folwarku Podkowa w Przęsocinie.
- Obowiązki rodzinne ją przerosły i postanowiła spróbować życia "na gigancie". Mieszkańcy ulicy Ptasiej w Przęsocinie bardzo nam pomogli. Między ich domami została zastawiona pułapka i emu zostało złapane. Ulica Ptasia to było jakieś przeznaczenie - oceniła.
Samiec ucieszył się na widok samicy.
- Przywitał ją bardziej serdecznie. Bardziej przywitał on ją, niż ona jego - przyznała Wielowska.
Jak zapewniła właścicielka emu, po ostatniej ucieczce postawiono wyższe ogrodzenie i samica już nie powinna uciec.

Radio Szczecin