Obiecujące rozmowy w Brukseli w sprawie przełamania impasu dotyczącego unijnych sankcji wobec Białorusi za jej współudział w wojnie z rozpętanej przez Rosję na Ukrainie. Tak wynika z rozmów brukselskiej korespondentki Polskiego Radia Beaty Płomeckiej z unijnymi dyplomatami.
W poniedziałek prowadzone były konsultacje w wąskim gronie, we wtorek mają być kontynuowane. Chodzi o postulaty Portugalii, która powołuje się na bezpieczeństwo żywnościowe i domaga się wyjątków w restrykcjach, by zapewnić transport nawozów do krajów Afryki. Na to nie zgadza się Litwa, która obawia się, że to doprowadzi do wykreślenia z listy sankcyjnej kilku oligarchów i nawozów. Komisja Europejska zobowiązała się doprowadzić do porozumienia, co było jednym z warunków Polski, która w piątek jako ostatni kraj w Unii dała zielone światło dla dziesiątego pakietu restrykcji wobec Rosji.
Portugalia powołuje się na klauzulę dotyczącą bezpieczeństwa żywnościowego, którą przyjęto w grudniu wraz z dziewiątym pakietem sankcji wobec Rosji. Wtedy z Belgia, Holandia i Portugalia argumentowały, że w unijnych portach utknęły nawozy, które są potrzebne w Afryce. Ale tamta klauzula była powiązana z kilkoma warunkami. I teraz, jak się okazuje, rzadko ta klauzula była stosowana.
„Dane Komisji przemawiają za naszymi argumentami” - powiedział brukselskiej korespondentce Polskiego Radia jeden z litewskich dyplomatów. Inny z rozmówców Beaty Płomeckiej uważa, że to powinno przekonać Portugalczyków i że można znaleźć formułę jak to wszystko zapisać. „Przy pewnej innowacyjności ze strony Komisji, będziemy mogli impas przełamać” - dodał. Zastrzegł, że za wcześnie, by ogłaszać sukces i porozumienie, ale powiedział, że jest dobrej myśli.
Portugalia powołuje się na klauzulę dotyczącą bezpieczeństwa żywnościowego, którą przyjęto w grudniu wraz z dziewiątym pakietem sankcji wobec Rosji. Wtedy z Belgia, Holandia i Portugalia argumentowały, że w unijnych portach utknęły nawozy, które są potrzebne w Afryce. Ale tamta klauzula była powiązana z kilkoma warunkami. I teraz, jak się okazuje, rzadko ta klauzula była stosowana.
„Dane Komisji przemawiają za naszymi argumentami” - powiedział brukselskiej korespondentce Polskiego Radia jeden z litewskich dyplomatów. Inny z rozmówców Beaty Płomeckiej uważa, że to powinno przekonać Portugalczyków i że można znaleźć formułę jak to wszystko zapisać. „Przy pewnej innowacyjności ze strony Komisji, będziemy mogli impas przełamać” - dodał. Zastrzegł, że za wcześnie, by ogłaszać sukces i porozumienie, ale powiedział, że jest dobrej myśli.

Radio Szczecin