Zabawki edukacyjne i gry, które pomogą w rehabilitacji i ćwiczeniach trafiły do Szpitala Zdroje w Szczecinie. Będą z nich korzystać pacjenci oddziału okulistycznego.
Zbiórkę zorganizował w swojej szkole jeden z pacjentów, 9-letni Krzysztof.
- Udało się zebrać pewną sumę, kupić wszystkie potrzebne rzeczy, które oddział potrzebował, plus dodatki. Wiadomo, dzieci tutaj mają swoje ćwiczenia, ale potrzebują też drobnej rozrywki. Ze względu na to, że jest to oddział okulistyczny, nie mogą korzystać z telewizorów, telefonów i powinny rozerwać się w inny sposób - podsumowuje Maciej Kwiatkowski, ojciec Krzysia.
Uczniowie i nauczyciele ze Szkoły Podstawowej nr 59 w Szczecinie chętnie się zaangażowali - dodaje.
Zakupione przedmioty posłużą przede wszystkim do prowadzenia ćwiczeń rehabilitujących widzenie - mówi dr Joanna Sowińska kierująca Oddziałem Okulistycznym szpitala "Zdroje".
- Wykorzystuje się je zarówno w leczeniu choroby zezowej jak i niedowidzenia. Jest to bardzo ważne dlatego, że oba schorzenia wymagają długotrwałych, codziennych ćwiczeń. Im te ćwiczenia są bardziej ciekawe i urozmaicone, tym mamy pewność, że dzieciaki będą do tego chętniej podchodziły, a tym samym efekt leczniczy będzie cudowny - mówi.
Zakupy były skonsultowane ze specjalistami z oddziału okulistycznego szpitala.
- Udało się zebrać pewną sumę, kupić wszystkie potrzebne rzeczy, które oddział potrzebował, plus dodatki. Wiadomo, dzieci tutaj mają swoje ćwiczenia, ale potrzebują też drobnej rozrywki. Ze względu na to, że jest to oddział okulistyczny, nie mogą korzystać z telewizorów, telefonów i powinny rozerwać się w inny sposób - podsumowuje Maciej Kwiatkowski, ojciec Krzysia.
Uczniowie i nauczyciele ze Szkoły Podstawowej nr 59 w Szczecinie chętnie się zaangażowali - dodaje.
Zakupione przedmioty posłużą przede wszystkim do prowadzenia ćwiczeń rehabilitujących widzenie - mówi dr Joanna Sowińska kierująca Oddziałem Okulistycznym szpitala "Zdroje".
- Wykorzystuje się je zarówno w leczeniu choroby zezowej jak i niedowidzenia. Jest to bardzo ważne dlatego, że oba schorzenia wymagają długotrwałych, codziennych ćwiczeń. Im te ćwiczenia są bardziej ciekawe i urozmaicone, tym mamy pewność, że dzieciaki będą do tego chętniej podchodziły, a tym samym efekt leczniczy będzie cudowny - mówi.
Zakupy były skonsultowane ze specjalistami z oddziału okulistycznego szpitala.
- Udało się zebrać pewną sumę, kupić wszystkie potrzebne rzeczy, które oddział potrzebował, plus dodatki. Wiadomo, dzieci tutaj mają swoje ćwiczenia, ale potrzebują też drobnej rozrywki. Ze względu na to, że jest to oddział okulistyczny, nie mogą korzystać z telewizorów, telefonów i powinny rozerwać się w inny sposób - podsumowuje Maciej Kwiatkowski
- Wykorzystuje się je zarówno w leczeniu choroby zezowej jak i niedowidzenia. Jest to bardzo ważne dlatego, że oba schorzenia wymagają długotrwałych, codziennych ćwiczeń. Im te ćwiczenia są bardziej ciekawe i urozmaicone, tym mamy pewność, że dzieciaki będą do tego chętniej podchodziły, a tym samym efekt leczniczy będzie cudowny - mówi dr Joanna Sowińska

Radio Szczecin