Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Poznaniu przedłużyła do połowy kwietnia śledztwo w sprawie ubiegłorocznej katastrofy wojskowego samolotu CASA. Jutro minie rok od tragedii, w której zginęło 20 oficerów.
Pułkownik Tadeusz Cieśla z Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Poznaniu powiedział, że sprawa jest wielowątkowa i bardzo skomplikowana. Cały czas przesłuchiwani są kolejni świadkowie i ujawniane są nowe okoliczności.
Śledztwo koncentruje się wokół trzech wątków: po pierwsze niewłaściwej organizacji lotów i szkolenia w 13. Eskadrze Lotnictwa Transportowego w Krakowie. Druga wersja to niewłaściwe działanie służb w wojskowym porcie w Mirosławcu oraz centrum operacji powietrznych w Warszawie. Zaś trzeci wątek dotyczy niewłaściwego zachowania załogi w trakcie lotu. 15 grudnia prokuratura postawiła pierwsze zarzuty w tej sprawie. Usłyszał je były dowódca bazy w Krakowie. Leszek L. nie przyznaje się do winy.
Śledztwo koncentruje się wokół trzech wątków: po pierwsze niewłaściwej organizacji lotów i szkolenia w 13. Eskadrze Lotnictwa Transportowego w Krakowie. Druga wersja to niewłaściwe działanie służb w wojskowym porcie w Mirosławcu oraz centrum operacji powietrznych w Warszawie. Zaś trzeci wątek dotyczy niewłaściwego zachowania załogi w trakcie lotu. 15 grudnia prokuratura postawiła pierwsze zarzuty w tej sprawie. Usłyszał je były dowódca bazy w Krakowie. Leszek L. nie przyznaje się do winy.

Radio Szczecin