35-latek trafił na trzy miesiące do aresztu. Mężczyzna ma na koncie także kradzież.
Na przestępczą ścieżkę wrócił zaledwie po dwóch dniach od wyjścia z więzienia. Grozi mu 7,5 roku więzienia.
W październiku mężczyzna podpalił halę magazynową, kilka dni później ogień podłożył na terenie prywatnej firmy. Spłonął wtedy sprzęt i opony. Wszystkie straty oszacowano na prawie 70 tysięcy złotych. Oprócz tego ukradł jeszcze rower z jednej ze szkół. Po kilku tygodniach policjantom udało się ustalić sprawcę. To 35-letni mieszkaniec Gryfic.
Został zatrzymany i usłyszał zarzut kradzieży roweru oraz dwa zarzuty zniszczenia mienia przez podpalenie, a wszystko to w warunkach recydywy. Jak się okazało czynów dopuścił się już 2 dni po opuszczeniu Zakładu Karnego, gdzie odbywał karę 5 lat pozbawienia wolności za podobne przestępstwa.
W przeszłości był również karany za poważne przestępstwa przeciwko zdrowiu i życiu, jest podejrzewany także o podpalenie jednej z drewnianych kładek na rzece Redze.
W październiku mężczyzna podpalił halę magazynową, kilka dni później ogień podłożył na terenie prywatnej firmy. Spłonął wtedy sprzęt i opony. Wszystkie straty oszacowano na prawie 70 tysięcy złotych. Oprócz tego ukradł jeszcze rower z jednej ze szkół. Po kilku tygodniach policjantom udało się ustalić sprawcę. To 35-letni mieszkaniec Gryfic.
Został zatrzymany i usłyszał zarzut kradzieży roweru oraz dwa zarzuty zniszczenia mienia przez podpalenie, a wszystko to w warunkach recydywy. Jak się okazało czynów dopuścił się już 2 dni po opuszczeniu Zakładu Karnego, gdzie odbywał karę 5 lat pozbawienia wolności za podobne przestępstwa.
W przeszłości był również karany za poważne przestępstwa przeciwko zdrowiu i życiu, jest podejrzewany także o podpalenie jednej z drewnianych kładek na rzece Redze.

Radio Szczecin