Sukcesem organizatorów zakończyła się pierwsza w Stargardzie Parada Adopciaków dla podopiecznych Schroniska w Kiczarowie.
Spotkanie w Parku Jagiellońskim zwieńczyło zbiórkę karmy dla zwierząt oraz innych rzeczy, niezbędnych na zimę.
Podczas parady dokonano prezentacji dwóch oczekujących adopcji piesków. Magdalena Kryńska-Gabory z Akademii Ruchu Psa i Kota w Stargardzie nie kryła zaskoczenia licznym udziałem mieszkańców. - To pierwsza stargardzka Parada Adopciaków. Frekwencja, jak na pierwszy raz, mnie cieszy. Cel został osiągnięty, żeby zgromadzić rodziny, które ofiarowały dom zwierzętom. One się potrafią odwdzięczyć. Dają miłość, wierni przyjaciele. Jesteśmy im winni opiekę.
Do akcji włączyli się również koszykarze. Wiktor Grudziński z PGE Spójnia Stargard dziękował kibicom za udział w zbiórce. - Udało się zebrać karmy, podkłady dla piesków, inne smakołyki. Myślę, że to będą dla nich udane święta. Można było zrobić coś dobrego dla tych czworonogów.
W stargardzkiej paradzie nie zabrakło też pani Krystyny z podopieczną. - Dziewczynka Tosia ze schroniska w Kiczarowie. Jest tyle radości w domu. Doszedł teraz króliczek. Jedna wielka wdzięczność. One będą z nami cały czas - mówi pani Krystyna.
Uczestnicy pierwszej Parady Adopciaków otrzymali pamiątkowe kalendarze i pakiety upominków dla swoich czworonogów.
Podczas parady dokonano prezentacji dwóch oczekujących adopcji piesków. Magdalena Kryńska-Gabory z Akademii Ruchu Psa i Kota w Stargardzie nie kryła zaskoczenia licznym udziałem mieszkańców. - To pierwsza stargardzka Parada Adopciaków. Frekwencja, jak na pierwszy raz, mnie cieszy. Cel został osiągnięty, żeby zgromadzić rodziny, które ofiarowały dom zwierzętom. One się potrafią odwdzięczyć. Dają miłość, wierni przyjaciele. Jesteśmy im winni opiekę.
Do akcji włączyli się również koszykarze. Wiktor Grudziński z PGE Spójnia Stargard dziękował kibicom za udział w zbiórce. - Udało się zebrać karmy, podkłady dla piesków, inne smakołyki. Myślę, że to będą dla nich udane święta. Można było zrobić coś dobrego dla tych czworonogów.
W stargardzkiej paradzie nie zabrakło też pani Krystyny z podopieczną. - Dziewczynka Tosia ze schroniska w Kiczarowie. Jest tyle radości w domu. Doszedł teraz króliczek. Jedna wielka wdzięczność. One będą z nami cały czas - mówi pani Krystyna.
Uczestnicy pierwszej Parady Adopciaków otrzymali pamiątkowe kalendarze i pakiety upominków dla swoich czworonogów.

Radio Szczecin