Restrukturyzacja, porozumienie z bankami i przegląd instalacji - to niektóre cele, jakie postawiła sobie Grupa Azoty Police na najbliższe miesiące. W dalszej perspektywie planowane są inwestycje, których zaniechano w ostatnich latach.
Restrukturyzacja nie oznacza w tej chwili zwolnień w Zakładach Chemicznych - uspokajał podczas konferencji prasowej prezes Grupy Azoty Police Andrzej Dawidowski.
- Na dziś w planie restrukturyzacji nie ma aspektu związanego z zwolnieniami pracowników - mówi Dawidowski.
Spółka prowadzi jednak redukcję stanowisk menadżerskich.
- Zwłaszcza osób, które jakby nie były powiązane z branżą chemiczną, które były bardziej powiązane z lokalnymi strukturami politycznymi - dodał prezes Grupy Azoty Police.
W ostatnich latach brakowało też inwestycji w istniejące instalacje. Ograniczanie kosztów spowodowało, że teraz potrzebne będą na to większe fundusze.
- Instalacje są w ciężkim stanie technicznym, jeżeli chodzi o utrzymanie bieżącej produkcji - mówi Dawidowski.
Zadłużenie Grupy Azoty Police wynosiło na koniec ubiegłego roku ponad miliard złotych.
- Na dziś w planie restrukturyzacji nie ma aspektu związanego z zwolnieniami pracowników - mówi Dawidowski.
Spółka prowadzi jednak redukcję stanowisk menadżerskich.
- Zwłaszcza osób, które jakby nie były powiązane z branżą chemiczną, które były bardziej powiązane z lokalnymi strukturami politycznymi - dodał prezes Grupy Azoty Police.
W ostatnich latach brakowało też inwestycji w istniejące instalacje. Ograniczanie kosztów spowodowało, że teraz potrzebne będą na to większe fundusze.
- Instalacje są w ciężkim stanie technicznym, jeżeli chodzi o utrzymanie bieżącej produkcji - mówi Dawidowski.
Zadłużenie Grupy Azoty Police wynosiło na koniec ubiegłego roku ponad miliard złotych.

Radio Szczecin