Kilkuset żołnierzy z 12 Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej wciąż stacjonuje na granicy polsko-białoruskiej. W ramach zadań muszą przede wszystkim wspierać w działaniach Straż Graniczną.
W ostatnim czasie incydentów na Podlasiu z udziałem migrantów i polskich służb jest coraz więcej - zwrócił uwagę mjr Błażej Łukaszewski ze szczecińskiej "Dwunastki"
- Dlatego też fizycznie trzeba pilnować pasa przygranicznego. Wspieramy Straż Graniczną, która jest w zasadzie najlepiej do tego przygotowana, a z drugiej strony nie jest tak liczna jak wojsko - dlatego jesteśmy tam i pomagamy w wykonywaniu tych zadań. Nie jesteśmy też w stanie przewidzieć, co będzie w przyszłości - czy tych incydentów będzie mniej czy więcej. Chcielibyśmy oczywiście, aby ta sytuacja była jak najspokojniejsza, musimy być jednak przygotowani na każdy możliwy scenariusz - mówił mjr Łukaszewski.
Po ostatnich atakach na polskich żołnierzy rząd zapowiedział stworzenie dwustumetrowej strefy buforowej.
- Dlatego też fizycznie trzeba pilnować pasa przygranicznego. Wspieramy Straż Graniczną, która jest w zasadzie najlepiej do tego przygotowana, a z drugiej strony nie jest tak liczna jak wojsko - dlatego jesteśmy tam i pomagamy w wykonywaniu tych zadań. Nie jesteśmy też w stanie przewidzieć, co będzie w przyszłości - czy tych incydentów będzie mniej czy więcej. Chcielibyśmy oczywiście, aby ta sytuacja była jak najspokojniejsza, musimy być jednak przygotowani na każdy możliwy scenariusz - mówił mjr Łukaszewski.
Po ostatnich atakach na polskich żołnierzy rząd zapowiedział stworzenie dwustumetrowej strefy buforowej.

Radio Szczecin