Gwałciciel z Kołobrzegu trafi do aresztu. Taką decyzję na wniosek prokuratury podjął w czwartek miejscowy sąd.
Chodzi o sprawcę ataku seksualnego, do którego doszło w poniedziałkowy wieczór na osiedlu Ogrody. W tej sprawie zatrzymany został 44-letni mężczyzna, lecz w czasie przesłuchań konsekwentnie nie przyznawał się do winy.
Ewa Dziadczyk z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie mówi, że usłyszał on jednak trzy zarzuty. - Dwa zarzuty zgwałcenia dwóch kobiet w warunkach powrotu do przestępstwa. Zarzut trzeci to kierowanie pod adresem kobiet gróźb pozbawienia życia, jeżeli powiadomią o tym zdarzeniu policję - informuje Dziadczyk.
Decyzją sądu najbliższe trzy miesiące mężczyzna spędzi w areszcie. Jako, że działał w warunkach recydywy, grozi mu nawet do 22 lat więzienia.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Ewa Dziadczyk z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie mówi, że usłyszał on jednak trzy zarzuty. - Dwa zarzuty zgwałcenia dwóch kobiet w warunkach powrotu do przestępstwa. Zarzut trzeci to kierowanie pod adresem kobiet gróźb pozbawienia życia, jeżeli powiadomią o tym zdarzeniu policję - informuje Dziadczyk.
Decyzją sądu najbliższe trzy miesiące mężczyzna spędzi w areszcie. Jako, że działał w warunkach recydywy, grozi mu nawet do 22 lat więzienia.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin