Licealiści z regionu tworzą sondy kosmiczne wielkości... puszki po napoju. To w ramach międzynarodowego konkursu "CanSat" Europejskiej Agencji Kosmicznej.
Wśród 25 zespołów z całej Polski do rywalizacji włączyli się uczniowie I Liceum w Gryfinie. Jak mówi Patryk Mitręga - konkurs polega na wymyśleniu koncepcji misji, stworzeniu sondy i przetestowaniu jej.
- Wszystko musimy od zera wykonać sami - przez wydruki 3D do obudowy, przez projektowanie układów elektronicznych... Zadaniem takiego urządzenia jest mierzenie jak największej ilości parametrów, takich jak temperatura, położenie czy ciśnienie - wyliczał.
W rywalizacji biorą również udział uczniowie 13. Liceum w Szczecinie - Jan Dąbrowski i Kajetan Olbracht.
- Dużo ważniejsze jest to, co robimy w trakcie niż sam koniec. Uczymy się pracować zespołowo, rozmawiać ze sobą, dzielić się zadaniami, dysponować budżetem. Wcześniej nie umieliśmy projektować tego, zarządzać elektroniką w środku - przyznał.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
- Wszystko musimy od zera wykonać sami - przez wydruki 3D do obudowy, przez projektowanie układów elektronicznych... Zadaniem takiego urządzenia jest mierzenie jak największej ilości parametrów, takich jak temperatura, położenie czy ciśnienie - wyliczał.
W rywalizacji biorą również udział uczniowie 13. Liceum w Szczecinie - Jan Dąbrowski i Kajetan Olbracht.
- Dużo ważniejsze jest to, co robimy w trakcie niż sam koniec. Uczymy się pracować zespołowo, rozmawiać ze sobą, dzielić się zadaniami, dysponować budżetem. Wcześniej nie umieliśmy projektować tego, zarządzać elektroniką w środku - przyznał.
W kwietniu zakwalifikowane do finału drużyny będą mogły wziąć udział w Kampanii Startowej. Ich sondy zostaną wyniesione rakietą na wysokość 2 kilometrów i przeprowadzą swoje misje badawcze.Preparing for CanSat CDR
— Parth Pandya (@phpandya28) February 26, 2025
Now we would be able to see the attitude of our CanSat in real time with this 3D Animation on our Ground Station Software
Need to work on 3D Design and increase Data Rate to make it less glitchy pic.twitter.com/FDJtl6ukyF
Edycja tekstu: Jacek Rujna
- Wszystko musimy od zera wykonać sami - przez wydruki 3D do obudowy, przez projektowanie układów elektronicznych... Zadaniem takiego urządzenia jest mierzenie jak największej ilości parametrów, takich jak temperatura, położenie czy ciśnienie - wyliczał.
- Dużo ważniejsze jest to, co robimy w trakcie niż sam koniec. Uczymy się pracować zespołowo, rozmawiać ze sobą, dzielić się zadaniami, dysponować budżetem. Wcześniej nie umieliśmy projektować tego, zarządzać elektroniką w środku - przyznał.

Radio Szczecin