Co robić, kiedy staniemy oko w oko z dzikim zwierzęciem? Zdania szczecinian na ten temat są podzielone.
- Trzeba uciekać po prostu. - Krzyczeć, żeby pogonić i nastraszyć..., może się uda, że nie zaatakuje. - Powinniśmy to zgłosić i się nie zbliżać, zachować spokój. - Zawsze zachować zdrowy rozsądek, ostrożność i nie prowokować dużych zwierząt. Może tyle... - mówilli.
- Na pewno nie wolno nam panikować. Powinniśmy zachować spokój i w miarę spokojnie wycofać się z tego miejsca nie wchodząc w kontakt bliższy z tym zwierzęciem. Nie reagować nerwowo. Uczulam, że w obecnym czasie wiele zwierząt ma swoje potomstwo, ma młode, więc w obronie swojego przychówku może być dla nas niebezpieczne - dodał Karol Antoniuk, Łowczy Okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego w Szczecinie.
Zatem pamiętajmy o tych kilku prostych zasadach - reagujmy spokojnie, nie panikujmy, nie krzyczmy, nie podchodźmy i spokojnie się wycofajmy.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
- Na pewno nie wolno nam panikować. Powinniśmy zachować spokój i w miarę spokojnie wycofać się z tego miejsca nie wchodząc w kontakt bliższy z tym zwierzęciem. Nie reagować nerwowo. Uczulam, że w obecnym czasie wiele zwierząt ma swoje potomstwo, ma młode, więc w obronie swojego przychówku może być dla nas niebezpieczne - dodał Karol Antoniuk, Łowczy Okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego w Szczecinie.
Zatem pamiętajmy o tych kilku prostych zasadach - reagujmy spokojnie, nie panikujmy, nie krzyczmy, nie podchodźmy i spokojnie się wycofajmy.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin