Waży 700 kg, mierzy 230 centymetrów, ma moc 18 koni mechanicznych i prowadzi się go jak prawdziwy czołg...
Świnoujście stało się drugim miejscem w Polsce, w którym każdy samodzielnie może spróbować swoich sił za sterami gąsienicówki.
Ma armatę i stery, jak w "Rudym" 102, a ci, którzy spróbowali, przyznają, że jazda przysparza emocji.
- Nie bać się i na spokojnie, nie za szybko... Czołg to nie jest wyścigówka, trzeba nim spokojnie. - I dobrze celować. To tak, przede wszystkim - mówili.
Mini czołg pojawił się w Forcie Anioła i - jak mówi Krystian Kośmider czyli Jan Kos fortecznego "Rudego" - nie da się przy nim przejść obojętnie.
- To czołg polskiej produkcji, spalinowy, sporo waży, nie jest wcale taki mały i naprawdę robi wrażenie. Jest to coś zupełnie innego, bo mało kto w życiu ma okazję przejechać się pojazdem gąsienicowym - powiedział.
Dodajmy, że to cudo rozwija zawrotną prędkość 9 km/h. A w razie próby sforsowania fortecznych murów przez początkującego czołgistę - ma odpowiednie zabezpieczenia.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
Ma armatę i stery, jak w "Rudym" 102, a ci, którzy spróbowali, przyznają, że jazda przysparza emocji.
- Nie bać się i na spokojnie, nie za szybko... Czołg to nie jest wyścigówka, trzeba nim spokojnie. - I dobrze celować. To tak, przede wszystkim - mówili.
Mini czołg pojawił się w Forcie Anioła i - jak mówi Krystian Kośmider czyli Jan Kos fortecznego "Rudego" - nie da się przy nim przejść obojętnie.
- To czołg polskiej produkcji, spalinowy, sporo waży, nie jest wcale taki mały i naprawdę robi wrażenie. Jest to coś zupełnie innego, bo mało kto w życiu ma okazję przejechać się pojazdem gąsienicowym - powiedział.
Dodajmy, że to cudo rozwija zawrotną prędkość 9 km/h. A w razie próby sforsowania fortecznych murów przez początkującego czołgistę - ma odpowiednie zabezpieczenia.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin