Kuszą, ale mogą być śmiertelnie niebezpieczne. Na zamarzniętych jeziorach w Szczecinie coraz częściej można zauważyć osoby spacerujące po lodzie, także z dziećmi.
Wystarczy krótki spacer wokół akwenu, by zobaczyć, że takie zachowania stają się niemal codziennością. To budzi niepokój mieszkańców obserwujących te sytuacje z brzegu.
- Widać ślady. To jest nieodpowiedzialne. - No my tak do miejsca, gdzie wiemy, gdzie mamy grunt. - To głupota jest ogólnie, więc dla swojego bezpieczeństwa się nie wchodzi na takie tereny. Bo to dopiero co zamarzło praktycznie, prawda? - Nie nauczy pan rozumu ludzi - mówią mieszkańcy.
Nie wiemy, jaka jest grubość lodu - mówi rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie Anna Gembala.
- A nawet jeżeli byłaby dosyć spora, to i tak jest to niebezpieczne. Pamiętajmy, że w mieście są sztuczne lodowiska i tam można spokojnie, bezpiecznie pojeździć sobie na łyżwach - tłumaczy Gembala.
Lód nie jest gruby ani wytrzymały, dlatego wchodzenie na niego stanowi poważne zagrożenie - mówi podkom. Piotr Jaworski z zachodniopomorskiej policji.
- Sprawdzamy i kontrolujemy tego typu miejsca. W minionym roku, w sezonie zimowym, dokonaliśmy 1099 kontroli tzw. dzikich lodowisk. W tym roku nie odnotowaliśmy tego typu zdarzeń na terenie naszego województwa, aby nastąpiło utonięcie poprzez załamanie się lodu pod osobą - dodaje Jaworski.
Na razie synoptycy nie przewidują odwilży. W razie załamania pod kimś lodu, trzeba jak najszybciej zadzwonić pod numer alarmowy 112.
- Widać ślady. To jest nieodpowiedzialne. - No my tak do miejsca, gdzie wiemy, gdzie mamy grunt. - To głupota jest ogólnie, więc dla swojego bezpieczeństwa się nie wchodzi na takie tereny. Bo to dopiero co zamarzło praktycznie, prawda? - Nie nauczy pan rozumu ludzi - mówią mieszkańcy.
Nie wiemy, jaka jest grubość lodu - mówi rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie Anna Gembala.
- A nawet jeżeli byłaby dosyć spora, to i tak jest to niebezpieczne. Pamiętajmy, że w mieście są sztuczne lodowiska i tam można spokojnie, bezpiecznie pojeździć sobie na łyżwach - tłumaczy Gembala.
Lód nie jest gruby ani wytrzymały, dlatego wchodzenie na niego stanowi poważne zagrożenie - mówi podkom. Piotr Jaworski z zachodniopomorskiej policji.
- Sprawdzamy i kontrolujemy tego typu miejsca. W minionym roku, w sezonie zimowym, dokonaliśmy 1099 kontroli tzw. dzikich lodowisk. W tym roku nie odnotowaliśmy tego typu zdarzeń na terenie naszego województwa, aby nastąpiło utonięcie poprzez załamanie się lodu pod osobą - dodaje Jaworski.
Na razie synoptycy nie przewidują odwilży. W razie załamania pod kimś lodu, trzeba jak najszybciej zadzwonić pod numer alarmowy 112.
Edycja tekstu: Kacper Narodzonek
Wystarczy krótki spacer wokół akwenu, by zobaczyć, że takie zachowania stają się niemal codziennością.
Nie wiemy jaka jest grubość lodu - mówi rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie Anna Gembala.
Lód nie jest gruby i wytrzymały, dlatego wchodzenie na niego stanowi poważne zagrożenie - mówi podkomisarz Piotr Jaworski z zachodniopomorskiej policji.


Radio Szczecin