Skoczek jest najlepszym z polskich uczestników w Turnieju Czterech Skoczni. Debiutujący w tym sezonie w Pucharze Świata młody zawodnik zajmuje w klasyfikacji generalnej TCS 10. pozycję.
W trzecim konkursie w Innsbrucku zajął 8. lokatę i tak skomentował swoje próby na Bergisel.
- Myślę, że już troszeczkę więcej niż dobre, ale jeszcze pojawiały się jakieś minimalne błędy. Nie miały jakiegoś dużego wpływu na odległość, ale jeszcze może było gdzieś tam się ich doszukiwać, ale ogólnie jestem zadowolony z tego, jak dzisiaj skakałem - powiedział skoczek.
We wtorek ostatni konkurs w Bischofshofen - na obiekcie, którego Tomasiak jeszcze nie zna. Wcześniej w poniedziałek treningi i kwalifikacje.
- Na dobrą sprawę to jeszcze tak. Nie nastawiam się jakoś w żaden sposób, jedynie co to się muszę przygotować na to, że będzie bardzo płaski rozbieg, ale poza tym to myślę, że nastawiam się tak jak do każdej innej nowej skoczni - powiedział zawodnik.
- Myślę, że już troszeczkę więcej niż dobre, ale jeszcze pojawiały się jakieś minimalne błędy. Nie miały jakiegoś dużego wpływu na odległość, ale jeszcze może było gdzieś tam się ich doszukiwać, ale ogólnie jestem zadowolony z tego, jak dzisiaj skakałem - powiedział skoczek.
We wtorek ostatni konkurs w Bischofshofen - na obiekcie, którego Tomasiak jeszcze nie zna. Wcześniej w poniedziałek treningi i kwalifikacje.
- Na dobrą sprawę to jeszcze tak. Nie nastawiam się jakoś w żaden sposób, jedynie co to się muszę przygotować na to, że będzie bardzo płaski rozbieg, ale poza tym to myślę, że nastawiam się tak jak do każdej innej nowej skoczni - powiedział zawodnik.
Edycja tekstu: Natalia Chodań


Radio Szczecin