Zima w Polsce daje się we znaki. Synoptycy zapowiadają kolejne opady śniegu, zwłaszcza na południowym wschodzie kraju i bardzo niską temperaturę, nawet dwucyfrowy mróz.
O zagrożeniach związanych z mroźną pogodą mówił starszy brygadier Karol Kierzkowski, rzecznik prasowy Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej. Zwracał uwagę przede wszystkim na odpowiednie przygotowanie do podróży samochodem.
- Warto mieć coś ciepłego, jakieś pożywienie czy ciepłą herbatę w termosie, jeżeli wybieramy się gdzieś dalej i przede wszystkim dbamy o stan techniczny auta. Opony zimowe myślę, że powinny być teraz obowiązkowe - mówi Kierzkowski.
Rzecznik PSP przypomniał również o obowiązku odśnieżania dachów i usuwania sopli, które mogą być poważnym zagrożeniem dla przechodniów.
- Każdy właściciel zarządca jest zobowiązany, żeby tutaj utrzymywać się w odpowiednim stanie technicznym, czyli również niezaśnieżone, takie nawisy śnieżne, które mogą spaść i zrobić dużą szkodę, krzywdę przechodniom. A strażacy będą pomagali głównie tam, gdzie są to budynki ogólnodostępne, tam gdzie mieszkańcy muszą załatwiać swoje pilne sprawy, czy po prostu są uczniowie, czy osoby udają się do przechodni, czy do szpitala - mówi Kierzkowski.
Jak poinformował starszy brygadier, od 29 grudnia straż pożarna interweniowała już przy ponad 11 tysiącach zdarzeń, z czego większość dotyczyła skutków silnego wiatru i intensywnych opadów śniegu. Najczęściej strażacy byli wzywani do pomocy w województwach warmińsko-mazurskim, pomorskim oraz w północnej części Mazowsza. W ostatnich dniach strefa ostrzeżeń przesunęła się jednak na południe kraju.
Edycja tekstu: Natalia Chodań


Radio Szczecin