Policjanci alarmują, że oszuści zaczęli wyłudzać pieniądze nową metodą - na pracownika medycznego. Ofiarą padł 84-latek z powiatu dzierżoniowskiego, który stracił 100 tysięcy złotych
Do seniora zadzwonił mężczyzna podający się za ordynatora szpitala. Kłamał, że córka 84-latka jest w ciężkim stanie zdrowia, a jedyną szansą na jej uratowanie jest podanie bardzo drogiego leku. Oszust przekonywał, że brak szybkiej decyzji doprowadzi do jej śmierci, mówi nadkomisarz Marcin Ząbek z policji w Dzierżoniowie.
Senior przekazał kwotę 80 tysięcy złotych. Po około godzinie oszust ponownie skontaktował się z pokrzywdzonym, informując, że przekazana suma jest niewystarczająca. 84-latek przekazał kolejne 20 tysięcy złotych.
Senior przekazał kwotę 80 tysięcy złotych. Po około godzinie oszust ponownie skontaktował się z pokrzywdzonym, informując, że przekazana suma jest niewystarczająca. 84-latek przekazał kolejne 20 tysięcy złotych.
Funkcjonariusze przypominają, że personal medyczny nigdy nie prosi o pieniądze, szczególnie te przekazywane przez osoby trzecie. Policja dodaje, że warto rozważyć również likwidację numeru stacjonarnego, szczególnie jeśli można go znaleźć w książce telefonicznej.
- To właśnie takich ogólnodostępnych baz danych oszuści często czerpią informacje o potencjalnych ofiarach - dodał nadkomisarz Marcin Ząbek.
I pamiętajmy, żeby zawsze w takich przypadkach kontaktować się bezpośrednio z bliskimi, których sprawa dotyczy lub z policją.
Edycja tekstu: Natalia Chodań


Radio Szczecin