Żegluga po Odrze wstrzymana do odwołania. Chodzi o odcinki wód śródlądowych będących w administracji Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie.
To w związku z pojawianiem się pokrywy lodowej na wodzie. W grudniu wstrzymana została żegluga na Jeziorze Dąbie, od dziś w życie weszły kolejne ograniczenia - mówi rzecznik Wód Polskich w Szczecinie Marek Synowiecki.
- Zamykamy kolejny odcinek Odry, od jazu w Widuchowej do przekopu Klucz-Ustowo, więc kurczy się coraz bardziej ta pula odcinków, gdzie w ciągu dnia żegluja do tej pory na Odrzańskiej Drodze Wodnej i części Szczecińskiego Węzła Wodnego była możliwa - mówi Synowiecki.
Po dwóch latach przerwy pierwszy lodomałacz wypłynął na Odrę. To w związku z utrzymującymi się całodobowo mrozami i przyrostem pokrywy lodowej. W gotowości jest 7 polskich lodołamaczy i jedna jednostka rezerwowa. Pierwsze rejsy to tak zwany rozruch technologiczny - tłumaczy Synowiecki.
- Pojawiają się niewielkie odcinki kry, jednostki te kry kruszą, ale nie jest to jeszcze w pełni akcja zimowa. Dopiero będziemy reagować w momencie większego przyrostu pokrywy lodowej oraz gromadzenia się lodu, które może grozić zatorami - wyjaśnia Synowiecki.
Żeby rozpocząć akcje lodołamania na pełną skalę, potrzebujemy lekkiej odwilży - dodaje rzecznik.
- Czekamy aż mróz zelżeje, żeby nie prowadzić akcji lodołamania czasie tęgiego mrozu, ponieważ to powoduje tylko dodatkowe zatory lodowe i przyrost pokrywy - dodaje Synowiecki.
Od piątku będą zamknięte pozostałe drogi wodne na Regalicy, Odrze Zachodniej, Parnicy i Kanale Odyńca.
- Zamykamy kolejny odcinek Odry, od jazu w Widuchowej do przekopu Klucz-Ustowo, więc kurczy się coraz bardziej ta pula odcinków, gdzie w ciągu dnia żegluja do tej pory na Odrzańskiej Drodze Wodnej i części Szczecińskiego Węzła Wodnego była możliwa - mówi Synowiecki.
Po dwóch latach przerwy pierwszy lodomałacz wypłynął na Odrę. To w związku z utrzymującymi się całodobowo mrozami i przyrostem pokrywy lodowej. W gotowości jest 7 polskich lodołamaczy i jedna jednostka rezerwowa. Pierwsze rejsy to tak zwany rozruch technologiczny - tłumaczy Synowiecki.
- Pojawiają się niewielkie odcinki kry, jednostki te kry kruszą, ale nie jest to jeszcze w pełni akcja zimowa. Dopiero będziemy reagować w momencie większego przyrostu pokrywy lodowej oraz gromadzenia się lodu, które może grozić zatorami - wyjaśnia Synowiecki.
Żeby rozpocząć akcje lodołamania na pełną skalę, potrzebujemy lekkiej odwilży - dodaje rzecznik.
- Czekamy aż mróz zelżeje, żeby nie prowadzić akcji lodołamania czasie tęgiego mrozu, ponieważ to powoduje tylko dodatkowe zatory lodowe i przyrost pokrywy - dodaje Synowiecki.
Od piątku będą zamknięte pozostałe drogi wodne na Regalicy, Odrze Zachodniej, Parnicy i Kanale Odyńca.
Edycja tekstu: Kacper Narodzonek
W grudniu wstrzymana została żegluga na Jeziorze Dąbie, od dziś w życie weszły kolejne ograniczenia - mówi rzecznik Wód Polskich w Szczecinie Marek Synowiecki.
Po dwóch latach przerwy pierwszy lodomałacz wypłynął na Odrę. Pierwsze rejsy to tak zwany rozruch technologiczny - tłumaczy Synowiecki.


Radio Szczecin