"Ufam, że prokurator zgromadził taki materiał dowodowy, który pozwoli na rzetelny proces i pomoc we wskazaniu rzeczywistego sprawcy podwójnego zabójstwa" - powiedziała Radiu Szczecin prokurator w stanie spoczynku Barbara Zapaśnik.
To z jej inicjatywy w 2019 roku do Sądu Najwyższego wpłynął wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy i uniewinnienie Arkadiusza Kraski skazanego w 2001 r. na dożywocie za podwójne zabójstwo.
- Trzeba uczciwie podchodzić do tego materiału dowodowego, który ma się w sprawie. Jeżeli wynika z niego, że należy wzruszyć niesłuszne rozstrzygnięcia, które zapadły nawet wiele lat wcześniej, to po prostu trzeba to zrobić - mówi Zapaśnik.
Prowadząc swoje dochodzenie dotyczące zastraszania Arkadiusza Kraski, prokurator Zapaśnik musiała sięgnąć do sprawy podwójnego zabójstwa z 1999 roku. Zgromadzony przez nią materiał dowodowy wykazał, że Arkadiusz Kraska nie mógł być sprawcą zastrzelenia dwóch mężczyzn.
- Ci mężczyźni nie mogli odnieść tych obrażeń, które skutkowały ich śmiercią, w tym miejscu i w takich okolicznościach, jak opisali to świadkowie. Strzały padły z terenu stacji benzynowej - mówi prokurator w stanie spoczynku.
Świadkowie incognito wskazywali zupełnie inne miejsce z którego miały paść strzały. Ponowny akt oskarżenia przeciwko Arkadiuszowi Krasce skierowany został do sądu w Poznaniu.
Jak mówiła Radiu Szczecin rzecznik prokuratury okręgowej w Szczecinie: "w toku ponownego śledztwa nie potwierdzono, aby w sprawie istniały fakty i dowody, które wskazywałyby wprost, że Arkadiusz K. nie popełnił zbrodni zabójstw, za które został uprzednio skazany".
- Trzeba uczciwie podchodzić do tego materiału dowodowego, który ma się w sprawie. Jeżeli wynika z niego, że należy wzruszyć niesłuszne rozstrzygnięcia, które zapadły nawet wiele lat wcześniej, to po prostu trzeba to zrobić - mówi Zapaśnik.
Prowadząc swoje dochodzenie dotyczące zastraszania Arkadiusza Kraski, prokurator Zapaśnik musiała sięgnąć do sprawy podwójnego zabójstwa z 1999 roku. Zgromadzony przez nią materiał dowodowy wykazał, że Arkadiusz Kraska nie mógł być sprawcą zastrzelenia dwóch mężczyzn.
- Ci mężczyźni nie mogli odnieść tych obrażeń, które skutkowały ich śmiercią, w tym miejscu i w takich okolicznościach, jak opisali to świadkowie. Strzały padły z terenu stacji benzynowej - mówi prokurator w stanie spoczynku.
Świadkowie incognito wskazywali zupełnie inne miejsce z którego miały paść strzały. Ponowny akt oskarżenia przeciwko Arkadiuszowi Krasce skierowany został do sądu w Poznaniu.
Jak mówiła Radiu Szczecin rzecznik prokuratury okręgowej w Szczecinie: "w toku ponownego śledztwa nie potwierdzono, aby w sprawie istniały fakty i dowody, które wskazywałyby wprost, że Arkadiusz K. nie popełnił zbrodni zabójstw, za które został uprzednio skazany".
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin