Postrzelone gołębie spadają na taras - mieszkańcy Prawobrzeża zgłaszają sprawę do prokuratury.
Para z Osiedla Słonecznego od półtora roku znajduje na swoim tarasie ranne i martwe gołębie. W sumie spadły tam cztery ptaki. Ostatniego z nich mieszkańcy zawieźli w miniony weekend do weterynarza, który odkrył w jego ciele śrut. Para podejrzewa, że ktoś na osiedlu strzela do ptaków.
Z problemem zwrócili się do szczecińskiego adwokata i działacza na rzecz zwierząt Bartosza Sierkowskiego.
- Ta sprawa nabiera powagi, bo znęcanie się nad zwierzętami to absolutnie jest coś niedopuszczalnego. Dzisiaj zostanie złożone zawiadomienie do właściwej prokuratury w celu podjęcia czynności i, mam nadzieję, ustalenia osoby, która w tak niefajny sposób zabawia się po prostu kosztem zwierząt - mówi Sierkowski.
Gołąb został zbadany przez weterynarza we Wrocławia, do którego trafił taksówką. Jak mówią lekarze ptak ma złamane skrzydło, ale uda się go uratować. Do tematu będziemy wracać.
- Czwarty raz już zdarzyło się, że na tarasie trafił do nas gołąb. Ostatni taki przypadek z okolicy wakacji, to usłyszeliśmy strzał. - Weterynarz stwierdził, że ten gołąb dostał dwa strzały, więc on prawdopodobnie został drugi raz trafiony już u nas na tarasie. Ktoś chciał go dobić prawdopodobnie. Było słychać huk. Później nagle gołąb spadł, rozbił się na tarasie, zalał się krwią. Ja się zastanawiałam, jak to jest możliwe, że gołębie tak nie spadają sobie po prostu z nieba. To, że ktoś się znęca nad zwierzętami, to jest okropne i to jest jedno, ale druga sprawa, ktoś strzela po tarasach - mówią mieszkańcy.
Z problemem zwrócili się do szczecińskiego adwokata i działacza na rzecz zwierząt Bartosza Sierkowskiego.
- Ta sprawa nabiera powagi, bo znęcanie się nad zwierzętami to absolutnie jest coś niedopuszczalnego. Dzisiaj zostanie złożone zawiadomienie do właściwej prokuratury w celu podjęcia czynności i, mam nadzieję, ustalenia osoby, która w tak niefajny sposób zabawia się po prostu kosztem zwierząt - mówi Sierkowski.
Gołąb został zbadany przez weterynarza we Wrocławia, do którego trafił taksówką. Jak mówią lekarze ptak ma złamane skrzydło, ale uda się go uratować. Do tematu będziemy wracać.
Edycja tekstu: Kacper Narodzonek

Radio Szczecin