Maszyny wyszły z garaży, a drogi znowu drżą pod rykiem silników. Po zimie każdy chce przygazować i poczuć wolność na wiosennym asfalcie. Motocyklowa adrenalina wróciła, czyli sezon oficjalnie wystartował.
W Szczecinie zaczęli go już m.in. miłośnicy dwóch kółek – Hubert Nawojski i Tomasz Jabłonowski, którzy mówią, że pierwsze wiosenne kilometry zawsze smakują najlepiej.
- Zaczyna pukać do drzwi wiosna. Stalowe rumaki są wyciągane z garażu. - Wszystkich motocyklistów ciągnie do tego, żeby siąść na te dwa kółka i poczuć tą adrenalinę po raz kolejny. - Gazowanie niewskazane, aczkolwiek manetką przekręcić, żeby ten ryk silnika posłuchać jak najbardziej tak - mówili motocykliści.
Policja przypomina jednak, że po zimowej przerwie łatwo o nadmierne "przygazowanie", a jazda z głową to najlepszy przepis na udany sezon. Aspirant Paweł Pankau z Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie mówi, że statystyki są jednoznaczne – prędkość wciąż pozostaje jedną z najczęstszych przyczyn wypadków.
- Taki pojazd ma możliwości techniczne, by te prędkości rozwijać w bardzo dynamiczny sposób. Niestety dla tych użytkowników, którzy kochają taką szybką jazdę, są ograniczenia prędkości i do tych ograniczeń prędkości również należy się stosować. Chwila nieuwagi, zwłaszcza na motocyklu, może doprowadzić do tragedii - tłumaczy Pankau.
Policjanci przypominają też, że wczesną wiosną na drogach wciąż może zalegać piasek i żwir po zimowym posypywaniu ulic, a to dla motocyklistów oznacza znacznie gorszą przyczepność i większe ryzyko poślizgu.
- Zaczyna pukać do drzwi wiosna. Stalowe rumaki są wyciągane z garażu. - Wszystkich motocyklistów ciągnie do tego, żeby siąść na te dwa kółka i poczuć tą adrenalinę po raz kolejny. - Gazowanie niewskazane, aczkolwiek manetką przekręcić, żeby ten ryk silnika posłuchać jak najbardziej tak - mówili motocykliści.
Policja przypomina jednak, że po zimowej przerwie łatwo o nadmierne "przygazowanie", a jazda z głową to najlepszy przepis na udany sezon. Aspirant Paweł Pankau z Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie mówi, że statystyki są jednoznaczne – prędkość wciąż pozostaje jedną z najczęstszych przyczyn wypadków.
- Taki pojazd ma możliwości techniczne, by te prędkości rozwijać w bardzo dynamiczny sposób. Niestety dla tych użytkowników, którzy kochają taką szybką jazdę, są ograniczenia prędkości i do tych ograniczeń prędkości również należy się stosować. Chwila nieuwagi, zwłaszcza na motocyklu, może doprowadzić do tragedii - tłumaczy Pankau.
Policjanci przypominają też, że wczesną wiosną na drogach wciąż może zalegać piasek i żwir po zimowym posypywaniu ulic, a to dla motocyklistów oznacza znacznie gorszą przyczepność i większe ryzyko poślizgu.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin