Polacy w sezonie letnim często spędzając czas grillując. Specjaliści ostrzegają, że niedosmażone mięso to poważne zagrożenie dla zdrowia. Może prowadzić do zatruć, infekcji bakteryjnych i pasożytniczych.
Doktor nauk medycznych Joanna Jursa-Kulesza, mikrobiolog ze Szpitala Wojewódzkiego w Szczecinie przestrzega przed jedzeniem niedosmażonego mięsa drobiowego.
- Najbardziej popularną chorobą jest kampylobakterioza. Rezerwuarem Campylobactera jest przewód pokarmowy drobiu. Bardzo popularne skrzydełka, łódka kurczaka, piersi kurczaka, to mięso musi być naprawdę w całości porządnie upieczone i usmażone.
Lekarka dodaje, że Campylobacter jest główną przyczyną bakteryjnych zatruć pokarmowych na świecie. Zakażenie prowadzi również do bardzo niespecyficznych objawów neurologicznych.
Surowe mięso drobiowe może być również źródłem Salmonelli i Yersini. Zatrucia te mogą prowadzić do poważnych komplikacji. Kolejnym powtarzalnym błędem jest brak wcześniejszego umycia rąk i sprzętu używanego do przygotowania mięsa, co może prowadzić do wtórnych zanieczyszczeń bakteryjnych i ryzyka zatrucia pokarmowego.
W skrajnych przypadkach zakażenia bakteryjne mogą wywołać odwodnienie wymagające hospitalizacji.
Edycja tekstu: PIotr Kołodziejski
- Najbardziej popularną chorobą jest kampylobakterioza. Rezerwuarem Campylobactera jest przewód pokarmowy drobiu. Bardzo popularne skrzydełka, łódka kurczaka, piersi kurczaka, to mięso musi być naprawdę w całości porządnie upieczone i usmażone.
Lekarka dodaje, że Campylobacter jest główną przyczyną bakteryjnych zatruć pokarmowych na świecie. Zakażenie prowadzi również do bardzo niespecyficznych objawów neurologicznych.
Surowe mięso drobiowe może być również źródłem Salmonelli i Yersini. Zatrucia te mogą prowadzić do poważnych komplikacji. Kolejnym powtarzalnym błędem jest brak wcześniejszego umycia rąk i sprzętu używanego do przygotowania mięsa, co może prowadzić do wtórnych zanieczyszczeń bakteryjnych i ryzyka zatrucia pokarmowego.
W skrajnych przypadkach zakażenia bakteryjne mogą wywołać odwodnienie wymagające hospitalizacji.
Edycja tekstu: PIotr Kołodziejski

Radio Szczecin