Kolejne godziny długich wyjaśnień posła PiS Dariusza Mateckiego - tego można się spodziewać w drugim dniu procesu w sprawie szczecińskiego wątku tzw. afery w Funduszu Sprawiedliwości.
Poseł zajął większość pierwszej, poniedziałkowej rozprawy drobiazgowymi opisami tego, jaką pracę wykonywał w Lasach Państwowych.
Fikcyjne zatrudnienie w tym przedsiębiorstwie to jeden z zarzutów prokuratury wobec Mateckiego - choć nienajważniejszy. - W sprawie chodzi przede wszystkim o przywłaszczenie 16,5 mln zł przez część oskarżonych, którzy mieli ustawiać konkursy na środki z Funduszu Sprawiedliwości - wyjaśniał prok. Dariusz Ślepokura. - Pieniądze, które pochodziły z Funduszu Sprawiedliwości trafiały do stowarzyszeń szczecińskich. Następnie stowarzyszenia szczecińskie zawierały fikcyjne umowy na fikcyjne usługi i pieniądze trafiały do różnych firm powiązanych z prezesami stowarzyszeń.
Poseł Matecki zdecydował jednak, że zacznie od wyjaśnień w sprawie fikcyjnego, zdaniem prokuratury, zatrudnienia w Lasach Państwowych. Jako oskarżony może składać wyjaśnienia tak długo, jak chce - o ile dotyczą zarzutów. Wynika to z Kodeksu postępowania karnego. Poseł PiS zapowiedział, że sama kwestia Lasów zajmie mu kilkanaście godzin.
Czterech oskarżonych w tej sprawie zdecydowało na dobrowolne poddanie się karze - w ich sprawach zapadły już prawomocne wyroki skazujące. To osoby, które wystawiały fałszywe faktury na rzecz szczecińskich stowarzyszeń.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Fikcyjne zatrudnienie w tym przedsiębiorstwie to jeden z zarzutów prokuratury wobec Mateckiego - choć nienajważniejszy. - W sprawie chodzi przede wszystkim o przywłaszczenie 16,5 mln zł przez część oskarżonych, którzy mieli ustawiać konkursy na środki z Funduszu Sprawiedliwości - wyjaśniał prok. Dariusz Ślepokura. - Pieniądze, które pochodziły z Funduszu Sprawiedliwości trafiały do stowarzyszeń szczecińskich. Następnie stowarzyszenia szczecińskie zawierały fikcyjne umowy na fikcyjne usługi i pieniądze trafiały do różnych firm powiązanych z prezesami stowarzyszeń.
Poseł Matecki zdecydował jednak, że zacznie od wyjaśnień w sprawie fikcyjnego, zdaniem prokuratury, zatrudnienia w Lasach Państwowych. Jako oskarżony może składać wyjaśnienia tak długo, jak chce - o ile dotyczą zarzutów. Wynika to z Kodeksu postępowania karnego. Poseł PiS zapowiedział, że sama kwestia Lasów zajmie mu kilkanaście godzin.
Czterech oskarżonych w tej sprawie zdecydowało na dobrowolne poddanie się karze - w ich sprawach zapadły już prawomocne wyroki skazujące. To osoby, które wystawiały fałszywe faktury na rzecz szczecińskich stowarzyszeń.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin