Hulajnogi oraz lodówka - to ostatnie "zdobycze" spółki Żegluga Szczecińska Turystyka, Wydarzenia wydobyte z Odry w okolicach Bulwaru Piastowskiego.
Jak mówi prezes spółki, Ireneusz Nowak, zdarzyła się tu niedawno również niespodzianka wielkogabarytowa.
- Okazało się przy nabrzeżu pasażerskim, że po sondażu na dnie mamy klapy przykrywające ładownię ze statku lub barki. Także to było coś, co nas najbardziej zaskoczyło - przyznał.
Ireneusz Nowak dodał, że spółka wydobywać musiała z Odry także płotki po imprezie przy nabrzeżu organizowanej. W tym przypadku tzw. winowajcą był jedynie porywisty wiatr.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
- Okazało się przy nabrzeżu pasażerskim, że po sondażu na dnie mamy klapy przykrywające ładownię ze statku lub barki. Także to było coś, co nas najbardziej zaskoczyło - przyznał.
Ireneusz Nowak dodał, że spółka wydobywać musiała z Odry także płotki po imprezie przy nabrzeżu organizowanej. W tym przypadku tzw. winowajcą był jedynie porywisty wiatr.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin