Szczecin na co dzień jest większym miastem, niż pokazują oficjalne statystyki, ale to oznacza także większe wyzwania dla samorządu. O tym mówili goście audycji „Radio Szczecin na Wieczór”, komentując eksperymentalne badanie Głównego Urzędu Statystycznego.
Badanie oparte na tzw. „śladach życia” wykazało, że w Szczecinie przebywa ponad 427 tys. osób, choć oficjalnie miasto liczy niespełna 384 tys. mieszkańców.
Według eksperymentalnego badania GUS, w Szczecinie przebywa około 56 tys. cudzoziemców. GUS zastrzega, że wyniki nie są oficjalnymi statystykami ludności.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Rzecznik GUS Krzysztof Jedlak podkreśla, że badanie pokazuje rzeczywistą liczbę osób korzystających z miasta. - Gdybym był włodarzem, nie czułbym się nimi w żaden sposób zobowiązany do podejmowania takich lub innych działań, ale brałbym je pod uwagę, planując choćby transport czy inne usługi publiczne. Należałoby dążyć do tego, żeby zaspokajać potrzeby osób, które w mieście realnie, rzeczywiście przebywają - mówi Gedlak.
Ekonomistka prof. Aneta Zelek zwraca uwagę, że za większą liczbą osób w Szczecinie idą także nowe obowiązki dla miasta. - Możemy być dumni, że przyciągamy, magnesujemy mieszkańców do nas, ale z drugiej strony to stawia olbrzymie wyzwanie przed miastem, żeby zabezpieczyć potrzeby tych właśnie rezydujących, nawet jeśli nie rezydują na stałe - uważa prof. Zelek.
Według eksperymentalnego badania GUS, w Szczecinie przebywa około 56 tys. cudzoziemców. GUS zastrzega, że wyniki nie są oficjalnymi statystykami ludności.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin