Tak Cezary Atamańczuk, były działacz Platformy Obywatelskiej z trzema zarzutami tłumaczy swoją decyzję, by przyjąć mandat poselski.
Atamańczuk podpisał już oświadczenie w tej sprawie i przekazał je kancelarii Sejmu. Były samorządowiec z Polic zajmie miejsce posła Sławomira Nitrasa, który został wybrany do europarlamentu.
Cezary Atamańczuk jest oskarżony o posiadanie narkotyków, prowadzenie samochodu pod ich wpływem oraz próbę przekupienia policjantów. Grozi mu 10 lat więzienia. W "Rozmowach pod krawatem" mówił, że nie jemu osądzać czy ma moralne prawo zasiadać w Sejmie. - Osądzą to wyborcy po pracy, którą chciałbym włożyć w Sejmie. Miałem wątpliwości i była to dla mnie bardzo trudna decyzja. Chciałbym móc jeszcze raz pokazać, ze było warto oddać na mnie głos i ten głos nie został stracony - mówi Atamańczuk.
- To wstyd - mówią krótko mieszkańcy Polic. - Jestem w szoku, tacy ludzie nie powinni być na takim stanowisku.
Zachodniopomorska Platforma Obywatelska zaapelowała w liście otwartym do dawnego kolegi, by nie przyjmował mandatu.
Posłuchaj rozmowy i zobacz wideo.