Szef klubu parlamentarnego PO Zbigniew Chlebowski zapewnił, że Cezary Atamańczuk nie będzie członkiem klubu parlamentarnego PO.
Podpisane przez Atamańczuka oświadczenie, że przyjmuje mandat posła jest już w Kancelarii Sejmu. Oznacza to, że mimo prokuratorskich zarzutów w połowie lipca zostanie zaprzysiężony nowy poseł z zachodniopomorskiego. W wyborach samorządowych z 2007 roku Atamańczuka poparło ponad 6 tysięcy osób.
- To jest nieporozumienie, że pan Atamańczuk będzie posłem - powiedział zaskoczony Chlebowski. - Przed dwoma miesiącami dostałem jego oświadczenie i szkoda, że nie jest człowiekiem honoru i nie dotrzymuje słowa. Zadeklarował w dokumencie, że nie obejmie mandatu, nawet jeśli poseł Nitras zostanie eurodeputowanym.
Po ujawnieniu afery Atamańczuk został wyrzucony z PO. Niebawem stanie przed sądem, grozi mu 10 lat więzienia. W audycji "Rozmowy pod krawatem" powiedział, że nie jemu osądzać, czy ma moralne prawo zasiadać w Sejmie. Dodał, że w parlamencie chce zajmować się sprawami przeciwdziałania narkomanii.
- Chciałem wejść do Sejmu, aby zaangażować się w ustawę o przeciwdziałaniu narkomanii, aby w naszym państwie zaczęto mówić, co należy zrobić, aby ta polityka, przede wszystkim przeciwdziałania była aktywna i efektywna - powiedział Atamańczuk.
Zachodniopomorska Platforma Obywatelska zaapelowała w liście otwartym do dawnego kolegi, by nie przyjmował mandatu.

Radio Szczecin