Czy ulica Rayskiego w Szczecinie będzie deptakiem? Taki pomysł przedstawili dziś członkowie Stowarzyszenia Estetycznego i Nowoczesnego Szczecina.
Pomysłodawcy wydłużenia strefy pieszej w centrum Szczecina spotkali się dziś z radnymi. Według planów na ulicy Rayskiego zamiast miejsc parkingowych pojawiłyby się kawiarnie i organizowane byłyby koncerty.
Jak zapewnia Damian Lachowski przedłużenie deptaku ma sens. - Pomimo, że właściwie tylko jedna strona deptaku jest zrewitalizowana należycie, jest tam mnóstwo lokali i właściwie w momencie kiedy jeden z lokali ulega zamknięciu pojawia się kolejny inwestor na to miejsce. Jest więc potencjał i możemy stworzyć dużo tego typu miejsc - uważa Lachowski.
Miejski architekt Ewa Nosek przyznaje, że pomysł jest dobry, ale sam deptak to za mało. - To co proponują państwo to nie rewitalizacja, a renowacja ulicy, a my musimy przeprowadzić rewitalizację - mówi Nosek.
Radnym podoba się koncepcja za wyjątkiem pomysłu, aby parkowanie w centrum po zamknięciu ulicy Rayskiego ułatwić przez zmianę strefy płatnej na najdroższą. - Badania strefy i nasze własne obserwacje wskazują na to, że podwyższanie cen za tą strefą nie zwiększa rotacji ani nie powoduje, że jest więcej wolnych miejsc, a jedyne co powoduje to większy fiskalizm miasta - mówi Paweł Juras z SLD.
Ulica Rayskiego docelowo ma być deptakiem. Zakłada to m.in. miejscowy plan zagospodarowania.
Jak zapewnia Damian Lachowski przedłużenie deptaku ma sens. - Pomimo, że właściwie tylko jedna strona deptaku jest zrewitalizowana należycie, jest tam mnóstwo lokali i właściwie w momencie kiedy jeden z lokali ulega zamknięciu pojawia się kolejny inwestor na to miejsce. Jest więc potencjał i możemy stworzyć dużo tego typu miejsc - uważa Lachowski.
Miejski architekt Ewa Nosek przyznaje, że pomysł jest dobry, ale sam deptak to za mało. - To co proponują państwo to nie rewitalizacja, a renowacja ulicy, a my musimy przeprowadzić rewitalizację - mówi Nosek.
Radnym podoba się koncepcja za wyjątkiem pomysłu, aby parkowanie w centrum po zamknięciu ulicy Rayskiego ułatwić przez zmianę strefy płatnej na najdroższą. - Badania strefy i nasze własne obserwacje wskazują na to, że podwyższanie cen za tą strefą nie zwiększa rotacji ani nie powoduje, że jest więcej wolnych miejsc, a jedyne co powoduje to większy fiskalizm miasta - mówi Paweł Juras z SLD.
Ulica Rayskiego docelowo ma być deptakiem. Zakłada to m.in. miejscowy plan zagospodarowania.

Radio Szczecin