Sprawa o wyrażenie "szemrani biznesmeni" na wokandzie sądu okręgowego w Szczecinie. Podczas dzisiejszej rozprawy przesłuchano świadków powołanych przez radnego sejmiku Michała Łuczaka.
Samorządowca pozwali dwaj biznesmeni: Paweł Golema i Krzysztof Jakubowski, którzy oskarżają Łuczaka o zniesławienie.
Słowa, o które toczy się sądowa batalia, radny sejmiku miał wypowiedzieć podczas posiedzenia jednej z komisji lokalnego parlamentu. Dzisiaj świadkowie powołani przez Łuczaka udowadniali, dlaczego ich zdaniem wyrażenie "szemrani biznesmeni" trafnie oddaje charakter prowadzonych przez Golemę i Jakubowskiego interesów.
Zeznawał Andrzej Grodecki, były najemca księgarni "Ossolineum", lokal kupiła firma Pawła Golemy, a sprawa skończyła się w sądzie. - Przegraliśmy wszystkie sprawy z panem Golemą, ponieważ pan Golema posługiwał się sfałszowanym dokumentem tzw. operatem szacunkowym. Prawomocnym wyrokiem biegły, który sporządził ten operat został skazany i moim zdaniem, Golema świadomie używał tego operatu - uważa Grodecki.
Wspólniczka Grodeckiego, Beata Frejszer, pytana przez sąd, co wie o ewentualnych nielegalnych poczynaniach biznesmenów, także przypominała o wyroku dla rzeczoznawcy. - Sąd stwierdził, że korzyść z transakcji bezprzetargowej niewątpliwie odniósł Golema - mówi Frejszer.
Kolejna rozprawa odbędzie się 22 lipca, wtedy wyjaśnienia mają złożyć Łuczak i Golema. Ten ostatni chce powołania na świadków swoich wspólników. W odpowiedzi Łuczak zapowiada, że w takim razie w jego sprawie mogą zeznawać, jak mówi, "bardzo ciekawe osoby". Kto to ma być, czy powoła ich na świadków - tego na razie jednak nie ujawnia.
Pawła Golemy nie było dzisiaj na sali sądowej. Jak wyjaśniał jego pełnomocnik, jest w tej chwili w Stanach Zjednoczonych na rozmowach biznesowych.
Słowa, o które toczy się sądowa batalia, radny sejmiku miał wypowiedzieć podczas posiedzenia jednej z komisji lokalnego parlamentu. Dzisiaj świadkowie powołani przez Łuczaka udowadniali, dlaczego ich zdaniem wyrażenie "szemrani biznesmeni" trafnie oddaje charakter prowadzonych przez Golemę i Jakubowskiego interesów.
Zeznawał Andrzej Grodecki, były najemca księgarni "Ossolineum", lokal kupiła firma Pawła Golemy, a sprawa skończyła się w sądzie. - Przegraliśmy wszystkie sprawy z panem Golemą, ponieważ pan Golema posługiwał się sfałszowanym dokumentem tzw. operatem szacunkowym. Prawomocnym wyrokiem biegły, który sporządził ten operat został skazany i moim zdaniem, Golema świadomie używał tego operatu - uważa Grodecki.
Wspólniczka Grodeckiego, Beata Frejszer, pytana przez sąd, co wie o ewentualnych nielegalnych poczynaniach biznesmenów, także przypominała o wyroku dla rzeczoznawcy. - Sąd stwierdził, że korzyść z transakcji bezprzetargowej niewątpliwie odniósł Golema - mówi Frejszer.
Kolejna rozprawa odbędzie się 22 lipca, wtedy wyjaśnienia mają złożyć Łuczak i Golema. Ten ostatni chce powołania na świadków swoich wspólników. W odpowiedzi Łuczak zapowiada, że w takim razie w jego sprawie mogą zeznawać, jak mówi, "bardzo ciekawe osoby". Kto to ma być, czy powoła ich na świadków - tego na razie jednak nie ujawnia.
Pawła Golemy nie było dzisiaj na sali sądowej. Jak wyjaśniał jego pełnomocnik, jest w tej chwili w Stanach Zjednoczonych na rozmowach biznesowych.


Radio Szczecin
