Opóźnia się odbudowa spalonego bloku przy ulicy Sierpowej w Szczecinie. Okazało się, że zniszczenia po pożarze są większe, niż spodziewała się spółdzielnia mieszkaniowa.
Pogorzelcy będą mogli wrócić do swoich domów najwcześniej za dwa tygodnie.
- Wykonawca, konsorcjum firm Test Atest, miał zakończyć roboty prawie miesiąc temu - wyjaśnia prezes spółdzielni Politechnik Eugeniusz Wójcik. - Było sporo dodatkowych, innych szkód. Trzeba było wykonywać sporo dodatkowych prac i termin realizacji został przesunięty na 15 września.
Wykonawca zapewnia, że zdąży na czas. Tymczasem ubezpieczyciel nie chce wypłacić odszkodowania za część prac. Firma kwestionuje m.in wynagrodzenia za nadzór nad robotami. - A chodzi o kilkadziesiąt tysięcy złotych - wyjaśnia Wójcik. - Wysłaliśmy pisma odwoławcze od tego. Jeżeli dojdzie do tego, że będziemy przekonani o naszej racji, pójdziemy na drogę sądową, aby odzyskać to, co zostanie tam włożone.
Jeśli i to nie przyniesie skutku, spółdzielnia poniesie tzw. straty nadzwyczajne. Prezes zapewnia jednak, że pieniądze na pewno się znajdą.
Z ubezpieczycielem nie udało nam się dziś skontaktować. Koszt całej odbudowy to ponad 1 mln 200 tysięcy złotych.
Do pożaru w bloku przy ulicy Sierpowej doszło w noc sylwestrową, przyczyną były spadające na dach fajerwerki. Doszczętnie spłonęło 6 mieszkań. Większość pogorzelców przebywa teraz u swoich krewnych.
- Wykonawca, konsorcjum firm Test Atest, miał zakończyć roboty prawie miesiąc temu - wyjaśnia prezes spółdzielni Politechnik Eugeniusz Wójcik. - Było sporo dodatkowych, innych szkód. Trzeba było wykonywać sporo dodatkowych prac i termin realizacji został przesunięty na 15 września.
Wykonawca zapewnia, że zdąży na czas. Tymczasem ubezpieczyciel nie chce wypłacić odszkodowania za część prac. Firma kwestionuje m.in wynagrodzenia za nadzór nad robotami. - A chodzi o kilkadziesiąt tysięcy złotych - wyjaśnia Wójcik. - Wysłaliśmy pisma odwoławcze od tego. Jeżeli dojdzie do tego, że będziemy przekonani o naszej racji, pójdziemy na drogę sądową, aby odzyskać to, co zostanie tam włożone.
Jeśli i to nie przyniesie skutku, spółdzielnia poniesie tzw. straty nadzwyczajne. Prezes zapewnia jednak, że pieniądze na pewno się znajdą.
Z ubezpieczycielem nie udało nam się dziś skontaktować. Koszt całej odbudowy to ponad 1 mln 200 tysięcy złotych.
Do pożaru w bloku przy ulicy Sierpowej doszło w noc sylwestrową, przyczyną były spadające na dach fajerwerki. Doszczętnie spłonęło 6 mieszkań. Większość pogorzelców przebywa teraz u swoich krewnych.

Radio Szczecin
